Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Larwy, Demony Bogowie..., czyli co zrobić, jak się je spotka
Danahi
post 08.02.2008 - 01:18
Post #1

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 8
Dołączył: 08.02.2008
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 3481




Przede wszystkim chciałabym serdecznie powitać wszystkich forumowiczów:). Zjawiskiem Obe interesuję się od około dwóch miesięcy, przeczytałam "Miłość i Wolność poza ciałem", trylogię Monroe'a oraz wiele, wiele postów na tym forum i sporo artykułów w internecie. Do książek Bruce'a Moena aktualnie się przymierzam.
Co do wychodzenia, to mam na koncie jedno bardzo krótkie (kilkusekundowe), spontaniczne wyjście.

Mój problem jest taki - z pewnej ezoterycznej strony internetowej dowiedziałam się, że w Astralu istnieją takie byty, jak: larwy, demony i bogowie - i że są one kreacjami ludzi (np. wyznawców). Autor strony podawał o nich wiele informacji, które mnie zaskoczyły, zdziwiły i zaniepokoiły - pisał m.in o tym, że można te istoty przez "przypadek" przywołać i wtedy jest problem (przypadek gracza rpg wzywającego demona będącego postacią na karcie).

Ale moje pytanie jest następujące - czy ktoś z Was spotkał kiedyś w Astralu larwę albo tzw. boga? Jak rozpoznać takie istoty? Co zrobić, jak się je spotka? Brać nogi za pas, zignorować, próbować nawiązać kontakt (prócz larw oczywiście)? I czy można (wiem, że to dziwnie brzmi) "napytać sobie w Astralu biedy" - tzn jakiś byt się do nas przyczepi i będzie nam utrudniał życie w fizycznym świecie, bo np. podczas Obe go przez przypadek obraziliśmy?


Będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi, bo bardzo mnie ten temat nurtuje:). Pozdrawiam wszystkich Obemaniaków:)

PS. Miałam zamiar założyć ten temat na forum dla początkujących, ale stwierdziłam, ze być może będzie lepiej, jak założę go tutaj...
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Niko_
post 08.02.2008 - 10:40
Post #2

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 59
Dołączył: 03.02.2008
Skąd: Z maminego brzucha
Nr użytkownika: 3431




Nie spotkałem larw, ale spotkałem różne strachy na lachy. Paraliżowały strachem, goniły, ale zawsze dało się je pokonać. Największą bronią jaką można wystosować przeciwko lękom, to zaakceptować je. A w poza każda twoja słabość może przybrać realną, symboliczną postać. Bogów, ani larw nie spotkałem. Nie jestem pewien, czy bogowie, tak jak wyobrażają ich sobie ludzie w ogóle istnieją. Słyszałem o godformach, czyli myślokształtach, które przez lata różnych kultów religijnych nasiąkły mocą, jak gąbka. Ale nie znam nikogo, kto by widział takie monstrum. Może to coś jak ten słynny srebrny sznur. Też krążą jakieś bajania, a widział go tylko twórca tej teorii. Moim zdaniem prawdziwi Bogowie, nie musieliby przybierać określonych kształtów, bo po co? Zresztą nawet w starożytnych mitologiach bóstwa w kształcie ludzi, były dla plebsu, a kapłani czcili bogów, jako czystą energię (czyli formy bez kształtu). Dlatego nie sądzę, żeby ktokolwiek "zobaczył" prawdziwego Boga, nawet gdyby takowy istniał.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic