|
Ostatnio wzięło mnie jakoś na refleksje, przemyślenia. Zresztą każdy czasem się na to zdaje. I tak się właśnie zastanawiam czy my jesteśmy dziećmi New Age ? Zagłębiając się w OOBE, sztukę medytacji itd kierowałem się bardziej w stronę neutralności próbując obalić dotychczasowe przekonania. Lecz zagłębiając się coraz bardziej wydaje mi się że przynależymy właśnie do tego ruchu kulturowego.
Oto kilka założeń tego ruchu:
* Wszystko we wszechświecie jest ze sobą powiązane na płaszczyźnie duchowej, jest jednością. * Wszystko jest emanacją kosmicznej energii, którą można nazwać na przykład Bogiem albo Absolutem. * Wszystko co istnieje posiada moc tworzenia i zmiany rzeczywistości wedle swojej woli. * Najwyższym dobrem i celem życia jest miłość, w najszerszym rozumieniu. * Nauka nie jest w stanie wytłumaczyć wszystkiego, ponieważ jest tylko niedoskonałym instrumentem naszego poznania. Alternatywne metody mogą być niekiedy skuteczniejsze od naukowych. * Życie jest tylko stanem przejściowym, jednym z etapów rozwoju. Śmierć nie jest finalna, to tylko proces transformacji energii w inną formę. * Człowiek, tak jak i wszystko inne, jest uduchowiony, posiada nadfizyczną jakość. * Świat zmieni się, gdy ludzkość osiągnie odpowiedni poziom rozwoju duchowego. * Najważniejszym narzędziem człowieka jest wolna wola. Może on dokonywać w każdym momencie życia dowolnego wyboru, bez narażania sie na osąd i krytykę, bądź aprobatę, o ile czyni to świadomie i zdaje sobie sprawę z konsekwencji swojego postępowania.
Chyba większość osób na forum zgodzi się z tymi założeniami, bynajmniej tak mi się wydaje. W związku z tym czy jesteśmy dziećmi New Age ? Czy to dobra droga ? Nie jest to tylko kolejny ruch kulturowy mający na celu zwabić jak najwięcej ludzi ? Jakie jest wasze zdanie na ten temat ???
Pozdr :)
|