|
Aslan ma calkowita racje (tak na marginesie - nie wiem czemu, ale przyznawanie mu racji sprawia mi niebywala przyemnosc :D ). Znow na marginesie - David Beckham jest super - ale to nie jest istotne :D .
Nalezy pamietac, ze wszystko jest takie jakie myslisz ze jest. Swiat jest taki jaki wierzysz ze jest. Ty jestes tym kim uwazasz ze jestes. Kamien jest tym za co go uwazasz. Gdybys zaczal uwazac ze kamien to owca, to kamien stalby sie dla ciebie owca. Gdybys uwarzal ze Bog to wielki blok marmuru dryfujacy w kosmosie - to tak bedzie. Jesli uwazasz go za oblok pary - taki bedzie, niematerialny duch - prosze bardzo, zbitka atomow - jasna sprawa.
Tak naprawde to wlasnie jest prawdziwe oblicze Boga.
Przypomnialy mi sie takie 2 cytaty - jeden z biblii, drugi nie:
1) Coscie uczynili najmniejszemu z Mych braci, Mniescie uczynili 2) Gdy czyniles cos dobrego w imie jego (zla istota), to czyniles to tak naprawde wzgledem mnie, choc o tym nie wiedziales, lecz gdy ktos czynil niegodziwosci w imie Moje, ten czynil je dla niego, a nie dla mnie.
Z tego wynika jasno, ze nie wazne czy jestes dobrym czlowiekiem dla Boga, Jahwe, Allaha, Buddy, Tao, Drzewa, Kamienia, Psa, Kosmicznego Bloku, Imperatora Zura z Odległej Galaktyki, czy kogolwiek innego - wazne ze jestes dobrym czlowiekiem.
To taka refleksja - mocno nie na temat.
|