|
Tak jak poprzednicy, ale rozszerzę trochę.
W OOBE zwykłym, mam kłopoty z zapamiętywaniem rzeczy, które wydarzyły się na początku. Np. Kiedy prowadzę z kimś dialog, a potem idę dalej i po jakimś czasie gadam z inną osobą, to mam prawie pewne, że albo zapomnę o czym rozmawiałem na samym początku, albo będę to pamiętał w niejasnym zarysie. W OOBE mentalnym nie mam problemów z pamięcią. W OOBE zwykłym rozmówcy pierdolą coś bez sensu, a w mentalnym zawsze z sensem. To takie moje spostrzeżenia, nie wiem czy u Draq'a i Conchity tak samo, a ciekaw jestem tego.
Co do mentalki, tak jak poprzednicy.
W mojej opinii jest podobnie jak u Moena, że jest jakby skala doznań, od tych bardziej realnych od realności, aż do takich ledwo co, jak mentalka. Im większa realność, tym faza mniej stabilna, mniej stabilna pamięć, mniejsza logika wypowiedzi postaci, mniejsza kontrola generalnie (wbrew pozorom). Sztuką jest dobrze wyważyć fazę, tak aby zachować odpowiedni bilans między realnością, a stabilnością, dlatego tak bardzo lubię OOBE Mentalne.
Ktoś już tu powiedział, że ci od eterycznych podróży mają kłopoty z mentalką i na odwrót. Ja zaczynałem od średniego gatunku realności i schodziłem w dół. Szczytem moich możliwości jest OOBE Mentalne, które jest mi stosunkowo łatwo osiągnąć. Nie wiem jak poprzednicy, ale mnie jest łatwiej jakby "przybrać na masie". Zupełnie nie wiem jak z gęstej fazy zejść na mniej gęstą, ale na odwrót jest to łatwe. Preferuję więc skoro uda mi się fazować, jak najdłużej utrzymywać się na poziomie mentalnym.
|