|
Sam próbowałem z tymi prośbami. Mam nadzieję, że mi także to pomoże. Czasem nawet mam wrażenie, że wyczuwam ich obecność, czuję tą miłość. No, ale nie mam żadnej pewności, czy to nie jest tylko projekcja umysłu.
Ale raz miałem ciekawą sytuację. Prebudziłem się nad ranem. Nie byłem całkiem rozbudzony, częściowo kontaktowałem ze światem, ale stwierdziłem, że bardzo kłuje mnie coś w boku. Poczułem, jak na kołdrę wskoczył pies, a chwilę potem w mojej głowie pojawiały się myśli, co robić, by ten ból zminimalizować, jak się obrócić, jak położyć. I rzeczywiście, poskutkowało. Ból poczułem ponownie dopiero, kiedy wstałem, a pies jakoś tak wyjątkowo się łasił do mnie, jakby wiedział, że zasłużył na dodatkową porcję pieszczot... Nie wiem, co o tym sądzicie, nie wiem, co sam mam sądzić... ale uczucie bardzo, bardzo dziwne.
|