Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Dzien Dobry, Jestem Poczatkujacy..., Wybaczcie ze mecze jak inna laikow :)
duvrre
post 11.02.2008 - 19:58
Post #1

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 4
Dołączył: 11.02.2008
Nr użytkownika: 3516




Jak w temacie. Jestem poczatkujacym i malo o tym wiem. Nie przeczytalem zadnej z ksiazek R. Monroe (ale posiadam lecz nie mam zbyt duzo wolnego czasu) i wole narazic sie na Wasza dezaprobate pytajac sie niz nie wiedziec :) (wybaczcie). Mam pare pytan dotyczacych OoBE.
1. Z tego co czytalem na forum (a bylo tego niewiele) zrozumialem (byc moze blednie) ze OoBE jest to wytwor naszego mozgo co za tym idzie nie jest to swiat "realny" w ktorym mozemy postkac np kolege z klasy. Czy to prawda?
2. Z pierwszego postu mojego kursu wyczytalem "jesli chcesz spotkac wilkolaki (itd) to je spotkasz" czyli nasze OoBE mozemy zamienic w koszmar?
3. Czy cos moze nam sie stac naszemu cialu astralnemu?
4. Czy w OoBE sa jakies ograniczenia czasu, predkosci poruszania sie, odleglosci od naszego ciala fizycznego (i czy w ogole tak jest?)
5. Czy mozemy zostac w "astralu" a nasze cialo popasc w spiaczke badz cos podobnego (czytalem ze jest to niemozliwe ale wole sie zpytac)


Co do samego przejscia w "stan" OoBE:
Czy jesli wyjde z ciala fizycznego (jak na razie mi sie udalo wyjsc z racji tego iz dopiero zaczynam) jak powrocic? I czy jesli znajduje sie w jakiej odleglosci od ciala musze do niego wrocic (do ciala fiz) aby wrocic w do swiata "realnego"?


Czy moglby mi ktos opisac jak wejsc w stan OoBE? Czytalem poradnik R. Monroe ale czytajac "nie mysl o niczym" wydaje mi sie troche trudne.
Dokladnie chodzi mi o stan w ktorym ma sie uczucie drgania i czy w ogole mam te drgania. Ja odczuwam to jako "kolysanie" i nie wiem czy jest to wlasnie ten stan.

Czytalem ze podczas ktores "fazy" slyszymy pisk badz dudnienie. Dudnienie raczej jest to "lomotanie" zyly na skroni jesli sie nie myle, latwo to pomylic.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
VVi
post 14.02.2008 - 09:08
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760




Słyszałam o Randim i czekam aż Krzysztof Jackowski oficjalnie rzuci mu wyzwanie, co nieoficjalnie już zrobił.
Jeśli nie wierzysz w jasnowidzenie to do niego pojedź - niech ci pokaże setki dokumentów policyjnych, które potwierdzają odnalezienie zwłok w dokładnie określonym przez Jackowskiego miejscu.
Kiedyś w Japonii (japońska tv to zrobiła) zorganizowano eksperyment. Zaproszono 2 jasnowidzów (obaj nie wiedzieli, że jest jakiś inny jasnowidz - choc być może KJ wiedział, mając swoje 3 oko) - jednym był KJ, drugim jakiś ponoć sławny i wielki amerykański jasnowidz. Sprawa dotyczyła morderstwa sprzed 10 lat - nierozwiązanego, bo nie złapali mordercy. Kiedy ich zapytali, czego potrzebują - Amerykanin od razu zarządał pełnej dokumentacji sprawy itp itd. A KJ powiedział tylko, żeby przynieśli mu kupkę ziemi z miejsca zamieszkania ofiar/y. I już w tym momencie Japończycy osułupieli, bo tamten rządał wszystkiego co jest ze sprawą związane. Amerykanin siedział w hotelu i ślęczał nad aktami. A KJ na drugi dzień (noc spędził z rodziną w holu, bo przyszed do niego duch zamordowanej osoby i nie dawał spać) kazał się wszystkim zbierać, że jadą w miasto. Nigdy tam nie będąc wskazywał im, gdzie mają jechać (tam ciężko trafić nawet z mapą do obiektu położonego o kilometr, a co dopiero będąc tam pierwszy dzień). I tak dojechali do domu, gdzie popełniono zbrodnię, o której szczegółach nie informowano KJ. Ten opisał dokładnie jak wszedł morderca, ile zabił osób, jakim narzędziem, w jakiej kolejności. Powiedział nawet gdzie morderca zaparkował samochód i jakiego był koloru, a kiedy już mieli szczęki do podłogi, bo wszystko się zgadzało co do joty, powiedział, że zaprowadzi ich teraz do domu mordercy. Japończycy struchleli, bo to kraj demokratyczny. Wydzwaniali po prawnikach, żeby się dowiedzieć, czy mogą w ten sposób wskazać podejrzanego, ale niestety prawo nie dopuszczało takiej możliwości. I tak morderca, być może nawet nieświadomy, że gdyby było to w Polsce, zostałby podejrzanym, a wkrótce oskarżonym i być może skazanym.
Kiedy miało dojść do konfrontacji w programie tv dwóch jasnowidzów, Amerkanin nawet się nie zjawił.
Skąd Jackowski miał informacje szczegółowe o morderstwie? Z japońskich gazet sprzed 10 lat?

Wiedza naukowa powiadasz? Mówisz o wiedzy naukowej tworzonej przez tych naukowców, którzy odrzucają nawet możliwość, że jesteśmy czymś więcej niż ciałem fizycznym? Ja biorę pod uwagę różne, nawet przeciwstawne teorie, ale przede wszystkim swoje doświadczanie. A także to, co pisza lub mówią inni. Czy oni wszyscy, od wieków nawet, mieliby kłamać w każdej sprawie?

A jeszcze co do jasnowidzenia. Czy wiesz, że CIA tez posługuje sie jasnowidzami. Gdyby mieli jednak takiego Jackowskiego - to by się dopiero działo. A o Ossowieckim czytałeś?
Są krzesła i stołki. Na jednym możesz się oprzeć na drugim nie. Tak samo jest z jasnowidzami - są tacy jak stołki, na których nie można się oprzeć, bo zwyczajnie zmyślają lub oszukują (pewnie to przeważająca większość) i są tacy, którym wystarczy kupka ziemi spod domu ofiary, aby wskazać miejsce porzucenia zwłok a nawet wskazac podejrzanego, który potem okazuje się sprawcą. Ale cóż - zawsze można być sceptykiem!!! BO zawsze znajdze się jakieś wydumane ALE.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic