|
Wczoraj było inaczej, podobnie jak na początku kiedy ćwiczyłem autohipnozę Wtedy wyglądało to tak że położyłem się do łóżka i wprowadzałem autosugestie do podświadomości. Po jakimś czasie zobaczyłem jasne światło, miałem uczucie że unoszę się raz w górę, raz w dół, na odległość kilkudziesięciu cm. Miałem wrażenie jakby ktoś przyłożył mi żarówkę przed zamknięte powieki (one wydzielały ciepło), a potem cały zrobiłem się ciepły i mój puls przyspieszył. Trochę się przestraszyłem że jest aż taki szybki więc wstałem, po jakimś czasie to przeszło. Od tamtej pory nie udało mi się tego powtórzyć. Czułem pływanie i widziałem światło, ale nie aż tak mocne jak wtedy… aż do wczoraj. Wczoraj położyłem się i spróbowałem relaksować. Na początku było tak jak zwykle, czyli – wrażenie pływania lub poruszania się na wietrze i plamy/fale światła pod powiekami i nagle nie wiem co się stało, ale to światło po prostu mocno rozbłysło w ciągu 1 sekundy i cały zacząłem w tym momencie wydzielać ciepło, czułem po prostu że moje ciało jest jakby gorące. Pamiętałem jak było kiedyś i tym razem powiedziałem sobie w myślach sugestię że mój puls wraca do normy i po tym to jasne światło przestało być takie jasne, a temperatura mojego ciała spadła. Dzisiaj po obudzeniu się próbowałem to powtórzyć, ale nie u dało mi się, znowu jest mniej intensywne (czyli tak jak zwykle) Ciekawe co wczoraj zrobiłem inaczej. Może udało mi się na jakiś czas powstrzymać myślenie i naprawdę oczyściłem umysł ??
|