|
to tak. Faza w miarę dobra jestem na mojej klatce schodowej. schodzę w dół. Patrze widzę białą kule światła unosi sie jakieś metr ode mnie na wysokości mojej głowy.... myślę sobie co to qrwa jest ??? Co by z tym zrobić i tu wpadły mi 3 pomysły do głowy pobawić sie tym czymś [TC] zjeść , wtulić w siebie.
wziąłem to do ręki znacznie się zmniejszyło do rozmiarów mojej dłoni. Nadal sie unosiło w powietrzu ale pomiędzy moimi rękami. pulsowało jak galaretkę którą sie lekko poruszy. TC [to coś] zaczęło zmieniać swoje kolory..... mieniło sie wszystkimi kolorami tęczy - taki mix kolorów. Pomyślałem że można by to nadmuchać jak balon .... wyobraziłem sobie że to są moje płuca i kiedy oddychałem TC zaczęło rosnąć i sie deformować. ponadto zmieniło kolor na biało szary. myślę ojoj bo pęknie. Nadszedł czas na opcje numer dwa. no i zjadłem TC. Faza sie urwała od tego momentu pamięć szwankuje.... Pamiętam tylko wybuch uczuć - radość, ciekawość euforia....
1. No i tu się rodzi moje pytanie czy to była rota? 2. I czy można zniekształcić zawartość roty przez 'zabawę'? 3. Jeśli to nie była rota to co? 4. i kto to mógł "zostawic" ?
Jeśli to ma znaczenie byłem pijany gdy się kładłem spać ....
PS witam wszystkich na forum to mój 1-szy post.
|