Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Ld Czy Oobe?
rycerz85
post 29.02.2008 - 21:14
Post #1

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 1
Dołączył: 29.02.2008
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 3715




Na poczatek sory za bledy ,ale pisalem to w emocjach.

Snila mi sie Brazylia, na przemian wodospady, pospieszny wyjazd. Pare razy sie obudzilem, zauwazlylem ze jestem w pokoju i umiem lewitowac , a wlasciwie latac nisko nad ziemia. Za pierwszym razem, wtedy kiedy potrafilem kierowac lotem, doszedlem do wnioskku ze to nie sen, a tylko zdobylem nowa umiejestnosc latania w rzeczywistym zyciu. Zrobilem test zegara- ale ile razy sie odwracalem na budziku, ktory stal na stole byla ta sama godzina - cos kolo pierwszej, albo drugiej, bylo jasno. (Gdy pozniej zupelnie sie wybudzilem , budzika nie bylo wogole:)) Nastepnie test przenikania. W locie sie rozpedzilem i uderzylem w sciane nad moim lozkiem, jednak zostalem przez nia zatrzymany. Zasnalem we snie i sie obudzilem.Za drugim razem znow uzywalem techniki ze wychodze poza moja glowe. Poczulem te specyficzne zmulanie w uszach (jakbym mial zemdlec), nagle stwierdzilem ze moje cialo jest do gory nogami, znaczy sie mialem uczucie, jakby glowa byla w nogach , a nogi w glowie. Wpadlem w wir, i znow latalem tym razem na okolo mojego pokoju, w ogole tego nie kontrolujac. w koncu sie zatrzymalem i znow zrobilem test przenikania. Podszedlem do okna i wlozylem w sciane reke- przeniknela. Mimo to balem sie skocczyc z okna. w koncu sie zdecydowalem , ku mojemu zdumieniu gdy skakalem , okno okazalo sdie byc na parterze, a nie na pierwszym pietrze jak w rzeczywistosci. Poza tym full realizm i ostrosc obrazu. Od tej chwili towarzyszylo mi uczucie spokoju i calkowitej kontroli, oprocz bardzo slabego uczucia z enie powroce do ciala (ale przypomnialem sobie o linii mnie z nim laczacej) Poszedlem przez plot do sasiadow. otworzylem dzrzwi , zobaczylem male szaro, czerwone kafelki, poszedlem do pokoju, byl w ksztalcie malego prostokata i wypelniony mnostwem kwiatow. Zrobilem to poniewaz u tych sasiadow nigdy nie bylem , i kiedys sprawdze czy to prawda w rzeczywistosci. Mieli oni 3 psy , ktore zaczely szczekac, gdy byly w poblizu, ale nie atakowaly mnie, tak jakbym byl niewidzialny. Jednego psa jestem pewien- rotweilera, nie wiem czy w rzeczywistoasci posiadaja rowniez owczarka i kundla. Ucieklem przez ogordek wspinajac sie na plot- nie wiem czemu nie moglem przez niego przeniknac. Na lace za plotem spotkalem mloda, nizsza ode mnie dziewczyne. Spytalem czy jest moim wyobrazeniem czy jest niezalezna. Powiedziala ze niezalezna. Zadalem pytanie co jest ze mna zle, lub czy jestem zly(jod pewnego czasu szukam sposobu na rozwizanie pewnych problemow). Dotknela mojej szi/glowy/kregoslupa (juz nie pamietam) . Usmiechnela sie i z zatroskaniem powiedziala ze "dawno nie probowalem niczego nowego". Czy to bylo powoedem zlego samopoczucia?. Poszlismy do kolejnego sasiada, przechodzac obok mojego ogrodka zadzwonila mi komorka. Zastanawialem sie jak to mozliwe skoro lezy teraz u mnie w pokoju. Spojrzelismy na siebie porozumiewawczo. dziewczyna usmiechnela sie, tak jakby te sprawy byly tu norma. dzwonil jakis "Dmkfsd" czy cos takiego. gdy odebralem , meski glos powiedzial ze przeprowadzaja ankiete , po czym sie juz nie odezwal. Doszlismy do domu drugiego sasiada, a tam impreza, jacys dwaj kolesie chieli wyglosic przemowienie. Wchodze , widze fajne laski i po kolei pytam kilka z nich czy sa moim wyobrazeniem , kazda potakuje z usmiechem i mowi tak- to tylko wyobrazenie. Doszedlem do wniosku ze jedna trzecia ludzi ktorych przepytalem to atrapy. Usiadlem do "ludzi" kumpel z liceum, zaczal gadac cos o Planku, czy pluncku, nie wiem jak tosie pisze, fizyk jakis) a propo wyobrazen. Pytam sie go "a co ty pewnie tez jestes wyobrazeniem", a on zasmial sie i powiedzial tak. Poszedlem do ziomkow z mikrofonem, organizatorow imprezy. Mowie im ze skoro jedna trzecia ludzi ktorych przepytalem to atrapy, to wasze dwie dwie trzecie tez pewnie sa. I zasmailem sie ze ich przemowienie do nikogo nie trafi. Nie pamietam , czy ich spytalem, ale wydaje mi sie ze byli prawdziwi. Spytalem sie jak dlugo bawia sie w OOBE. Jeden powiedzial ze juz siedem lat, i ze maja kumpla ktory sie tez w to bawil i troche sfiksowal/odcial sie od rzeczywistosci. Powiedzialem ze ok, ja teraz ide sobie poruhac, narka. Zobaczylem na imprezie kumpele z pietra, przycisnalem ja do sciany, <cenzura:)> z nadmiaru wrazen fizycznych obudzilem sie. Doswiadczenie bylo swietne, w dodatku pierwszy raz tak realistycznie, dlugo i w dodatku pierwszy raz nie balem sie ze sie wybudze.

No i ze sparw technicznych:
Podczas kazdego wychodzenia z ciala towarzyszylo to samo znane mi uczucie przymulania w uszach, jakbym tracil przytomnosc. Tylko pare miechow temu,za pierwszym razem byly wibracje z cala gama udziwien. Doswiadczenie bylo niezwykle realistyczne i pod pelna kontrola, pare razy nawet w snie cieszylem sie ze mam mocna faze i nic nie ejst mnie w stanie wybudzic bez mojej woli.

Czy to bylo OOBE?
Profile CardPM
+Quote Post

Posty w temacie
- rycerz85   Ld Czy Oobe?   29.02.2008 - 21:14


Go to the top of the page
Start new topic