No to po kolei.
Czytając to forum dowiedziałem się że jak wchodzimy w OOBE to wchodzimy w stan gdzie sobie wyobrażamy tak? Tzn np. wychodze w swoim pokoju i ide na realną wioske która podobnie wygląda ale co się wydarzy to ja ustalamWersje są różne - jeśli przyjmiemy, że OBE to rzeczywiste przeniknięcie ducha do świata fizycznego, to w czystym OBE" nic nie ustalasz. Jeśli przyjmiemy, że OBE to LD, to możesz ustalać co się wydarzy, ale najczęściej robi to twoja podświadomość.
A co z MTJ? Czytałem że to są tak jakby wszech wiedzący przewodnicy? To prawda? To jeżeli OOBE to wytwór naszej wyobraźni to MTJ będzie nam mówić co będziemy chcieli? Dobrze rozumiem? Czy np. jeżeli się zapytam, co się stanie w 2012r. to on mi powie co będę ja chciał usłyszeć? Czy w ogóle źle rozumuje? Jeżeli przyjmiemy, że OBE to wytwór wyobraźni, to MTJ będzie nam mówił to co wiemy, ale nie zawsze jesteśmy tej wiedzy świadomi. Mówiąc inaczej, usłyszymy to co siedzi u nas w podświadomości.
Drugie pytanie. Jestem katolikiem jak chyba każdy i wierzę w to że istnieje Bóg, że po śmierci idziemy do nieba/czyśćca/piekła. A na forum dowiedziałem się że to nie prawda? To był dla mnie szok. Czy ja poprostu źle to zrozumiałem? Bo jeżeli jest tak jak ja myślę to co jest po śmierci? Przenosimy się do astrala? Mamy nowe wcielenie? Pewnie nikt tego nie wie, ale wtedy co z religią? To wszystko "brednia"? Nikt nie zabroni ci (a przynajmniej nie powinien) wierzyć w cokolwiek. Jeśli jesteś katolikiem i dobrze ci z tym, bądź nim nadal. Jeśli wolisz wierzyć w astral po śmierci - wierz. Pytasz nas o prawdę, a sami wiemy tyle co ty. Wybierz prawdę, która ci pasuje ;] .
A wiec boje się tego. Po prostu jakbym chciał wykonać oobe to nie zrobię tego bo się boje. Boje się że w astralu spotkam jakiegoś ducha, jakąś zjawę, której wejde w drogę i potem ona będzie mnie nawiedzać.W OBE raczej nic ci nie zagraża. Te wszystkie historie o duchach itp to zwykłe bajki. Tzn. możesz taki "byt" (to tutaj zbyt popularne słowo) spotkać, ale jeśli nie chcesz aby cię on skrzywdził i jesteś świadomy, że skrzywdzić cię on nie może, nic ci on nie zrobi.
Jeszcze jedna sprawa jest taka, iż również czytałem że teraz np. koło mnie jak siedzę przed kompem i piszę ten post może stać jakaś istota? Czy te istoty mogą mi/nam coś zrobić jeżeli są?Jak wyżej. Abstrahując od tego, czy te istoty rzeczywiście istnieją czy nie, faktem jest, że wpływają one jedynie na osoby, które w nie wierzą. Przynajmniej ja nigdy w życiu nie spotkałem osoby przez te istoty pokrzywdzonej.
A jeszcze powrócę do MTJ, czyli to jest skrót od Moja Totalna Jaźń? Czyli dokładnie co to jest? Czytają refleksje z forum dowiedziałem że Ci którzy przeżywają oobe rozmawiają z MTJ'tem. Czyli to jest jakaś osoba? To w takim razie każdy ma swojego MTJ'ta? I on jest moim tzw. aniołem stróżem?I znów muszę napisać, że jest wiele wersji. Począwszy od takich, według których MTJ to podświadomość, przez takie według których jest to nadświadomość, a skończywszy właśnie na takich, według których jest to Anioł stróż. Masz tu jedną z definicji MTJ:
http://www.oobe.pl/park/index.php?autocom=...rticle&id=9 . Mi nie podpasowała, ale może tobie podpadnie do gustu ;] .
I na koniec jedna rada: zamiast zadawać pytania dotyczące teorii, pytaj o kwestie dotyczące praktyki i sam poznawaj ;] .