Świadomość to jest to co wiemy tzn. teraz jestem świadomy że piszę tego posta tak? A podświadomość i nadświadomość wtedy czym jest? Dokładnie świadomość to procesy psychiczne (jak np. myślenie), których jesteś świadomy.
Podświadomość to część naszego umysłu. Nasz umysł dzieli się na świadomość i podświadomość - to pewne. Niektórzy twierdzą, że istnieje jeszcze nadświadomość.
Co do samej podświadomości polecam linki:
http://www.astrolog.exporter.pl/psychologi...swiadomosc.htmlhttp://www.neurolingwistyka.com/podswiadomosc.htmSą tam bardzo ogólne i okrojone informacje na temat podświadomości, ale na początek wystarczające. Od siebie dodam jeszcze parę według mnie istotnych ogólników (napisałbym więcej, ale już późno):
- Podświadomość przechowuje wspomnienia, których nie pamiętamy (świadomie)
- Podświadomość potrafi analizować problemy dużo obiektywniej niż świadomość. Tzn. jeśli nad czymś się zastanawiasz, to wnioski do jakich dojdziesz mogą być obarczone błędem (z jakichś powodów nie spojrzałeś na jakiś problem obiektywnie), natomiast jeśli nad czymś "zastanawia się" twoja podświadomość (co ciekawe gdy twoja podświadomość rozwiązuje jakiś problem ty tego nie wiesz) to dojdzie ona do obiektywnych wniosków.
- Świadomość opiera się głównie na myślach, podświadomość natomiast "myśli" głównie emocjami.
- Podświadomość nigdy się nie wyłącza ("działa" nawet kiedy śpisz).
Tyle o podświadomości. Jeśli chodzi o nadświadomość tu sprawa się komplikuje bo znów są różne wersje. Niektórzy twierdzą, że ona w ogóle nie istnieje, inni twierdzą, że to doskonała część ciebie - twój kontakt z Bogiem, jeszcze inni, że to doskonała część podświadomości, a jeszcze inni, że podświadomość to to samo co nadświadomość. Ja osobiście się nie wypowiem na ten temat, bo wiem niewiele.
Wiem, że teraz to wszystko może ci się wydawać pogmatfane i ze względu na zbyt wiele "może" niewarte poświęcenia czasu (nie wiadomo co jest prawdą), ale zapewniam, że jeśli powoli będziesz zgłębiać tematy takie jak MTJ, OBE, podświadomość czy nadświadomość, dość szybko wszystko ułoży się w jedną spójną całość. Po prostu w tych sprawach nie definicje są najważniejsze. Ciężko to wytłumaczyć, ale sam za jakiś czas zrozumiesz o co mi chodzi ;] .