|
Hej. Ostatnio (wczorajszej i przedwczorajszej nocy) probowałem obudzić się po czterech godzinach snu. Po przerwie w tych ćwiczeniach nie chciałem polegać na zegarku biologicznym więc ustawiłem normalny. Rano obudził mnie budzik ... który pokazywał, że nastawiono go na 6.30 (czwartki, piątki o tej godzinie muszę wstać). Popytałem się domowników, czy zmieniali jego ustawienia ale okazało się, że nikt nawet nie zbliżał się do mojego pokoju... Musiałem to być ja. Wstałem obudzony o 3.00, nastawiłem budzik na 6.30 i poszedłem spać - wszystko nieświadomie. Za pierwszym razem pomyślałem okey - zdarza się, ale cały czas mi się to powtarza niezależnie od tego jak głośno ustawie budzik.
Nie chce porady, gdyż jestem pewien, że sam sobie dam z tym rade, ale ciekawi mnie czy ktoś z was miał podobne doświadczenia.
Ps: W dzieciństwie miałem podobne akcje ale bardziej nasilone tzn średnio raz na tydzień chodziłem sobie po domu oczywiście rano nic nie pamiętając, lub nieświadomy prowadziłem rozmowy z moją siostra (która czasami była świadoma, czasami zupełnie jak ja - nie pamiętała, że coś takiego miało miejsce) Swoją drogą zabawna sytuacja - dwaj rozmawiający ze sobą lunatycy ; )
Ps2: Naszedła mnie również mniej zabawna myśl. A co gdyby za każdym razem udawało mi się świadomie wyjść a zaraz potem to zapominać? (wiem, że człowiek co noc nie świadomie wychodzi - ale to co innego ;) )
|