|
Niestety niewiele wiem o podróżach mentalnych. (2 podejścia i raczej niemożność nawiązania połączenia z miejscem/ osobą). Ale wizualizację stosuję często jak chcem zasnąć, bo od zawsze miałem z tym problemy. Ostatnio zrobiłem coś dziwnego... chciałem się dostać w głębokie pokłady pamięci... jak najszybciej? Oczywiście przez wizualizację, odtworzenie tego co siędziało. Powód prozaiczny, chciałem sobie przupomnieć tytuł fajnego anime. Co z tego wyszło? Nie dość, że odzyskiwałem po każdym śnie świadomość to za każdym razem gdy to się działo miałem LD - 3 ld w ciągu godziny. Zboczyłem nieco z tematu, prawda. Lecz w tym całym wywodzie chodziło o to, że jeżeli jest głębszy sens w wizualizacji, coś co da Ci powód do dalszego drążenia to z całą pewnością nie zaśniesz/nie zaśniemy.
Nawiasem mówiąc ZA*****Y sposób na docieranie do wspomnień o których się nie pamięta!
Tak czy siak, stosując wizualizację umiejetnie potrafimy nad nią zapanować - nie dać się ponieść, samą siłą woli, czyż nie?
|