Ja moze nie o snie napisze, ale o czyms zwiazanym z oobe.
Ty miales zawroty glowy, lekkosc itp. , a ja mam co innego.
Byl okres czasu, w ktorym bardzo intensywnie myslalem o oobe. Co mi nie wychodzilo, czulem sie troche zle i znowu przed snem probowalem wyleciec. Nie udawalo sie itp.
Zawsze tylko dochodzilem do stanow, gdy np. byl paraliz, wibracje. Czasem tylko uczucia odrealnienia od rzeczywistosci itp. Trans mozna by rzec.
Wszystko by bylo ok, tylko, ze przez takie cos najprawdopodobniej mam to, co mam.
Zbyszek opisuje to jako "cialka".
Od siebie. Czuje sie czasem bardzo odrealniony. Nie robie czegos swiadomie, a wrecz mechanicznie. Wzrok z oczu nie jest taki jak kiedys, tylko taki jakis nieprawdziwy, nietutejszy. Eh, nie umiem tego wytlumaczyc, ale mniejsza oto. W kazdym razie chodzi oto, ze jest cos nie tak i sumie jestem, ale mnie nie ma;D
Ostatnimi dniami zaczynam olewac/robic przerwe od oobe.
Nie mysle tak o tym intensywnie, a co najwazniejsze nie chodze juz spac kazdej nocy z nastawieniem na probe oobe, tylko cos jak woz albo przewoz. "Ja ide spac, a fajnie jakby oobe bylo". Narazie olewam wszystkie mp3 relaksacyjne itp, i moge powiedziec, ze chyba poooowolutku ten przerazajacy stan znika.
No ale, moze jest sytuacja, ze wszystko jest normalnie, a mi siadlo cos w psychice i problemu nie mam szukac w oobe, tylko gdzie indziej, ale mi w to nie wnikac, bedzie co ma byc.
Dosc czesto mam, ze jest znaczna poprawa mam taka automysl, ktora w sekundzie przestawia mnie do tego odrealnionego stanu. Raz jest slabiutko, raz mocno.
tu jak chcesz, to odsylam cie do wpisu w moim blogu, pisane w desperacji, gdy w sumie uczucie bylo bardzo mocne. brrrrrr
http://www.oobe.pl/park/index.php?automodu...;showentry=3734