Dziś po raz pierwszy zabrałem się za czakry (tym sposobem :
http://www.astraldynamics.pl/artykul-175,,.html). I już po 1st razie każdemu polecam ich rozwijanie. Już po otwarciu 2 pierwszych czakr czułem przepływ energii. Co ciekawe energia przepływała tylko do końca drugiej czakry i ciało rozgrzane było też tylko do tego miejsca. Raz przeciągnąłem energie i zabrałem się za następną ale zapomniałem otworzyć tej poprzedniej - nie ma co w takim momencie przerywać tylko po prostu otworzyć ominięta czakrę.
Ale wizualizacja jest tu piekielnie ważna, no i równoczesne uważanie na oddech.
Co do zamykania, nie miałem na ten temat żadnej wiedzy ale odruchowo zacząłem je zamykać od góry .. wyobraziłem sobie, że są kwiatami, które intensywnie wchłaniają energię ( jaki kolor w moim przypadku zależał od tego ile czakr otworzyłem .. np. gdy miałem otwartą czakrę żółtą lecz przechodziłem do zielonej to kolor energii przechodzący przez wszystkie czakry zmieniał się na zielony - zrobiłem to z lenistwa bo łatwiej na początek tak niż wyobrażać sobie na raz wszystkie odcinki w różnych kolorach) i po prostu zamykałem ich płatki, gdy się zamknęły matowiały i przechodziłem do kolejnej ;) Po zamknięciu wszystkich ciepło i przepływ energii zniknął, lecz czułem się o wiele lepiej. Na koniec jeszcze raz poekesperymentowalem i kazałem zamkniętym czarką kręcić się, co spowodowało minimalny paraliż.