|
O dział mentalnych podróży parę osób walczyło a teraz stoi pusty, bo podróże mentalne albo są uważane za zbyt banalne albo zbyt trudne, więc przygotowałem dosyć zabawne ćwiczenie, które może stanowić namiastkę podróży a jednocześnie wyćwiczyć koncentrację, wizualizację a być może faktyczną podróż w pełni świadomą i na zawołanie.
Całe ćwiczenie jest prostej konstrukcji:
Podczas różnych codziennych czynności należy przenosić świadomość do punktów oddalonych od ciała. Brzmi może jak oobe, ale nie ma z tym związku - całe ćwiczenie wykonuje się podczas pracy przy komputerze, obiadu, spaceru, leżenia, jazdy autobusem (nie samochodem).
Przykład:
Siedzę teraz i piszę tego posta, ale przerzuciłem świadomość do punktu 1,5 metra ponad moją głową i z tego punktu obserwuję siebie, widzę więc z góry jak piszę posta i jednocześnie widzę i czuję siebie "realnego":)
Na początku wybierajcie punkty dosyć proste - 1,5-3 m za sobą, nad sobą, z boku -- potem spróbujcie przed sobą. Jak będzie wam coraz łatwiej utrzymywać świadomość poza ciałem zauważycie, że choć nadal czujecie swoje fizyczne ciało, to świadomość jest w punkcie przez was ustalonym i nie zwracacie już uwagi na widok z prawdziwych oczu lub po prostu dominuje widok z punktu świadomości.
Dopóki nie nabierze się w tym wprawy, lepiej wykonywać to ćwiczenie podczas bezpiecznych czynności a spacer niech odbywa sie po lesie, parku a nie na ruchliwej ulicy, gdzie was zniesie.
Dalej.
Kiedy przesuwanie świadomości do 3m będzie już łatwizną przesuwajcie ją dalej - podczas spaceru umieśćcie ją na dachu jakiegoś budynku, na drzewie kawałek dalej, czy jeszcze gdzieś indziej i obserwujcie siebie dopóki widzicie - jak tylko zaistnieje ryzyko zgubienia swego ciała, to przeskakujcie świadomością po kolejnych oddalonych punktach, ale zawsze by wyraźnie widzieć co się dzieje.
Pozostaje tylko jedna rzecz -- czy można opanować to przesunięcie świadomości do takiego stopnia, że można zamknąć oczy podczas spaceru i widzieć tylko świadomością będącą poza ciałem? Jestem też ciekawy teorii Zbyszka na owe przeniesienie świadomości... hmm.. świadome.
|