|
Chciałbym podyskutować z osobami, dla których podróże mentalne to chleb powszedni - co do tej pory udało wam się osiągnąć? Jakieś odzyskania, ciekawe podróże, rzeczy niespodziewane, ciekawe rozmowy, etc
Jako, że dyskusję otwarłem wypada powiedzieć coś od siebie:
Otóż kiedy ja zostałem oświecony o mentalce (choć pewną wprawę w tym miałem), to pewnego razu przebywając w miejscu istniejącym niegdyś w rzeczywistości (istnieje do dziś, ale zmienione - to miejsce z przeszłości) zdarzyło się coś zupełnie nieplanowanego i dziwnego - cała sceneria zaczęła się zmieniać a ja trafiłem jakby do innego czasu przypominającego miasteczko z XVI-XVIII wieku (nie wiem dokładnie z jakiego bo się nie znam), przebywałem tam krótko bo spanikowałem, ale że całość odbywała się przy dobrym "wtopieniu" był niemal idealny realizm sytuacji - to było pierwsze prawdziwe zdarzenie, które dało mi do myślenia i faktycznie zacząłem interesować się tematem podróży mentalnych.
Bywało też kilka ciekawych wizji dotyczących różnych osób, czy zdarzeń, często mentalka służy mi w celach rekreacyjnych, tzn latam sobie po różnych miejscach, czasami robię zupełnie przyziemne rzeczy, zdarzyło mi się też przeleżeć na "mentalnej" łączce dobre 10 minut rozkoszując się zapachem trawy, ciepłem słońca, śpiewem ptaków i wiaterkiem, było mi tak dobrze, że wcale nie miałem ochoty ruszać tyłka i gimnastykować umysł - po wróceniu do umysłu czułem się jak super wyspany, zregenerowany człowiek - właśnie nim dowiedziałem się co to podróż mentalna do takich celów i zabaw używałem owego "środka lokomocji"...
Podróże mentalne są interesujące ponieważ po wcale nie długim treningu człowiek łatwo i szybko osiąga doznania równe tym z oobe, czy ld ale przy braku problemów ze świadomością, czy wejściem w ten stan (choć to trochę trwa) - opowiedzcie coś o waszych przygodach, tych zwykłych i niezwykłych, żeby inni zobaczyli, że mentalka nie jest nudna...
|