|
|
06.04.2008 - 08:48
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jak wielu ludzi ,w tym także i ja jestem pewien, że życie na ziemi nie jest czymś wyjatkowym w kosmosie.Jako dowód na moje twierdzenie pozwolę sobie wkleić link :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kosmogonia#Kosmogonia_w_mitologii_s.C5.82owia.C5.84skiej 1 Kosmogonia w Biblii 1.1 Data biblijnego stworzenia świata 2 Kosmogonia w mitologii słowiańskiej 3 Kosmogonia w mitologii greckiej Jak z powyższego wynika ludzkość od zarania dziejów przekazywała nam w czymś ,co my dzisiaj nazywamy mitami, wiedzę o swym kosmicznym pochodzeniu i to niezależnie od żródeł,czy to biblia czy też jakakolwiek mitologia,to zawsze żródłem naszego pochodzenia jest kosmos.Takim dobrym przykładem jest też mitologia dogonów: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dogoni Dogonowie (zw. Habe, Kado i Tombo) - negroidalny lud mieszkający w Afryce Zachodniej. Dogonowie zamieszkują południowo-centralne Mali – okolice uskoku Bandiagara (tzw. Kraj Dogonów). Ich odrębna kultura, a zwłaszcza mitologia, od dawna budzi zainteresowanie naukowców, także polskich. Dogonowie, liczący w samym Mali około 462 tys. osób (stan na 1995 rok wg www.sil.org/ethnologue) są ludem rolniczym, kopieniaczym, żyjącym głównie z uprawy prosa. Językowo, a także częściowo pod względem kultury należą do grupy woltyjskiej (języki gur z rodziny nigero-kongijskiej, zob. język dogoński). Ich wiedza astronomiczna dotycząca układu podwójnego gwiazdy Syriusz A i B jest zadziwiająco szczegółowa. Sugerują oni także istnienie trzeciej gwiazdy w układzie Syriusza - Syriusza C. Do dziś naukowcy nie są zgodni, czy taka gwiazda istnieje, chociaż pewne obserwacje na to wskazują. Ta wiedza została przez oficjalną naukę uznana za coś w rodzaju bajek,a na dodatek pogrzebana przez wszystkie religie i teorię Darwina.I do chwili obecnej wielu ludzi wierzy w bajkę o swoim zwierzęcym pochodzeniu,aczkolwiek kiedyś w jakiś sposób musiał powstać człowiek a nawet sam stwórca,no i tu nasuwa się pytanie na które na razie nawet mnie trudno znaleźc rozsądną odpowiedź-kto stworzył stwórcę,czyli co było pierwsze ,czy jajko czy kura? |
|
|
|
![]() |
10.04.2008 - 08:33
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kolejny ciekawy temat http://www.niewyjasnione.pl/Zakazana_archeologia-t466.html
I fragment: a propos "kulek" :) w muzeum paleontologicznym w Moskwie mają czaszke bizona sprzed około 8000 lat. Niby nic takiego, gdyby nie ślad po kuli ,która prawdopodobnie pozbawiła zwierzątko życia,.... I kolejny link j jego treść: http://www.ndw.v.pl/art.php?nr=242 Zakazana archeologia Autor: Janusz Zagórski -------------------------------------------------------------------------------- Pod takim tytułem ukazała się naukowa książka zaprzeczająca obecnym poglądom na temat ewolucji gatunku ludzkiego. Przedstawia ona szereg argumentów na rzecz innej koncepcji historii człowieka, niż ta znana nam z podręczników akademickich. Autorzy, Michael A. Cremo i Richard L. Thompson, wskazują, iż jakość materiałów empirycznych nie pasujących do oficjalnej naukowej ideologii jest ani gorsza ani lepsza od tych, które służą jej poparciu. Kiedy w 1880 roku geolog ze stanu Kalifornia w USA w miejscowej starej kopalni złota odkrył w formacjach geologicznych datowanych na okres 9 do 55 milionów lat ostrza włóczni i kamienne moździerze, wytknięto mu, że takie dowody nie powinny być rozpatrywane, gdyż nie pasują do przyjętej teorii ewolucji człowieka. Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Do ważnych, od dawna znanych, znalezisk archeologicznych należą nacinane kości zwierząt wskazujące na obecność ludzi w odległej epoce pliocenu i miocenu. Ortodoksyjni naukowcy widzą w nich tylko kły innych zwierząt lub tarcie piasku i skał. Po odkryciu człowieka jawajskiego i człowieka z Piltdown, które tyleż oświetliły co zaciemniły historię powstania gatunku ludzkie kości na proszek, który miał mieć właściwości lecznicze. Dla zachodnich paleontologów były one więc miejscem poszukiwań szczątków pradawnych ludzi. Stąd drogi poszukiwaczy wiodły już bezpośrednio w teren. W 1921 roku do Chin przybył w celu kolejnych poszukiwań Gunnar Andersson, szwedzki geolog pracujący dla chińskiego towarzystwa geologicznego. Wraz ze swoim współpracownikiem Otto Zdanskym, austriackim paleontologiem odkryli w kamieniołomie wapienia zasypaną jaskinię a w niej prymitywne narzędzia oraz ślady wczesnego człowieka - dwa zęby datowane na wstępny plejstocen. Po tych odkryciach pałeczkę po nich przejął Dawidson Black, kanadyjski lekarz mieszkający w Pekinie. W 1927 roku odnalazł w tym rejonie ząb hominida. Jeździł po Europie i Ameryce i pokazywał te znaleziska ogłaszając, że należą do jeszcze jednej odmiany hominida. W finansowe wsparcie dalszych badań zaangażowała się Fundacja Rockefellera. Nie wnikając w głębsze motywacje zachowań tej instytucji opisywane przez autorów książki trzeba stwierdzić, że wspomniany Blacke za otrzymane fundusze rozpoczął na szeroką skalę wykopaliska w Zhoukkoudian w Chinach . Jego współpracownik Wenzhong odnalazł całą czaszkę. Odtąd można było już mówić o człowieku pekińskim. Co ciekawe dalsze znaleziska wykazały istnienie tam narzędzi i popiołu po używanym ogniu. Ten fakt zaczął być od początku skrywany. Nie pasował bowiem do schematu. A przez to ich znalezisko stało by się dla ówczesnej nauki i sponsorów podejrzane. Czaszek i ich fragmentów znajdowano coraz więcej. Sprawa więc nabrała zbyt dużego wymiaru. Okazało się, że niektóre z nich miały uszkodzenia charakterystyczne dla praktyk kanibalistycznych. Pojawiła się myśl, że może istniały inne, wyżej rozwinięte istoty, które polowały na sinantropa. Dzisiejsza technologia mogłaby wiele w tej sprawie dopowiedzieć. Niestety, skamieniałości te w czasie transportu w 1941 roku zaginęły. Po wojnie, komunistyczny rząd Chiński kontynuował tam poszukiwania. Ich efekty w postaci publikacji chińskich naukowców noszą niestety znamiona dopasowywania faktów do obowiązującej teorii o stopniowym rozwijaniu się niżej rozwiniętych organizmów praczłowieka w wyżej rozwinięte. W świetle badań empirycznych różne metody (np. paleomagnetyczne, chemiczne, radiometryczne) dają sprzeczne wyniki datowania danych znalezisk i nie można na byle przesłankach budować wygodnego dla siebie obrazu historii człowieka. Nie można jednoznacznie w podręcznikach zadekretować, że jeden hominid następował po drugim, co powszechnie praktykuje. Pojawia się sytuacja , że kilka gatunków z rodziny człowiekowatych o różnym stopniu rozwoju żyło w środkowej fazie plejstocenu (tj. od stu tysięcy do jednego miliona lat temu). Ludzie współistnieli z różnymi istotami człekokształtnymi przez cały plejstocen. Co więcej, dzisiaj nie brak doniesień o żyjących w zakamarkach planety istotach człekopodobnych, których obecność nauka bezceremonialnie odrzuca. Istnienie tzw. dzikiego człowieka dokumentowane jest od stu lat. Powstała nawet nauka zwana krypto zoologia, (nauka o ukrytych zwierzętach). Czy to możliwe, aby nieznany gatunek hominida żył na naszej planecie? Na naszej ziemi wciąż odkrywamy nowe gatunki zwierząt. Relacje o dzikich ludziach mają długą historię. Ich wizerunki spotkać można na starożytnych działach sztuki. Amerykańscy i Kanadyjscy Indianie wierzyli w istnienie takich małpoludów. O dzikich ludziach pisał prezydent USA T. Roossevelt, jest całe mnóstwo relacji prasowych o spotkaniach ludzi z takimi istotami. Zaliczyć do nich można fenomen Yeti. Ostatnio najsłynniejszy alpinista świata Meissner opowiedział o swoich spotkaniach z Yeti i zapowiedział opublikowanie jego fotografii. Tak czy inaczej, coś tutaj nie gra w podręcznikowej koncepcji dziejów naszej rasy. Ortodoksyjne aksjomaty zaczynają podważać sami naukowcy a to, jak wiemy, początek końca przestarzałej wiedzy o nas samych. twistoid Napisano Dzisiaj, 09:23 Widzisz leon problem polega na tym że brak Ci dystansu :)Inaczej pewnie smialbys sie z takich rzeczy.Pozdrawiam. - wg ciebie dystans to wysmiewanie pogladów innych gdy tymczasem nie dostrzegłem abyś czymś mądrym sam błysnął na forum-zastanów się co tobą kieruje aby sabotować tematy o których nie masz pojęcia.Twoja sprawa czy wierzysz w coś czy nie ale nie utrudniaj innym dostępu do informacji-wcale nie twierdzę że wszystko co piszę jest prawdą. |
|
|
|
leon Kosmogonia 06.04.2008 - 08:48
MetaVirus Śpieszę z pomocą, aby odpowiedzieć ci na to py... 06.04.2008 - 14:03
6umerang Ja mówię, że pierwszy był ananas - obal mi to ... 06.04.2008 - 20:25
Majster CYTAT(6umerang @ 06.04.2008 - 21:25)... 06.04.2008 - 21:11
leon MetaVirus
Śpieszę z pomocą, aby odpowiedz... 07.04.2008 - 08:59
Majster CYTAT(leon @ 07.04.2008 - 09:59) Was... 07.04.2008 - 11:38
MetaVirus Racja leon geniuszem nie jestem i nigdy nie twierd... 07.04.2008 - 21:52
Zbyszek A może siedzimy sobie całkiem w innym wymiarze i... 08.04.2008 - 07:44
ja:) To ja może zacznę od początku. Nie będę porus... 09.04.2008 - 22:16
leon Nareszcie czuję się usatysfakcjonowany z tego ż... 10.04.2008 - 07:12
suwak CYTAT(leon @ 10.04.2008 - 08:12) [..... 10.04.2008 - 14:54
twistoid No cóż zwróciłbym uwagę że to tylko zbiór d... 10.04.2008 - 07:46
leon twistoid jeżeli nie zauważyłes to temat jest z ... 10.04.2008 - 08:10
twistoid Widzisz leon problem polega na tym że brak Ci dys... 10.04.2008 - 08:23
MadziaKK CYTAT(leon @ 10.04.2008 - 08:33) -wc... 10.04.2008 - 09:16
leon MadziaKK-Tylko mi leon nie ściemniaj i nie rób z... 10.04.2008 - 09:50
Herbina Madzia KK napisala:" Tylko mi leon nie ściem... 10.04.2008 - 10:06
leon Zamiast odpowiedzi własnymi słowami posłużę s... 10.04.2008 - 15:24
MadziaKK leon, czy ty na oczy człowieku nie widzisz co ja ... 10.04.2008 - 15:29![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |