|
Ogólnie rzecz biorąc to nie wiedziałem do którego forum to wrzucić, więc wrzucam w Hyde park, bo tu gada się o wszystkim ;]
Jak byłem mały... w sumie ostatni raz tak miałem chyba w wieku 13-14 lat. Zawsze kiedy miałem gorączkę nachodziło mnie bardzo niemiłe uczucie, którego się strasznie bałem. To był taki wewnętrzny strach. Zaczynałem słyszeć taki szum jakbyście podgłośnili głośniki na maxa a nic by nie było puszczone. do tego miałem dziwne wrażenie jakby moje ciało kurczyło się do rozmiarów milimetrowych i zaraz w drugą stronę, puchło. Ale rzeczą, która mnie tak przerażała w tym wszystkim było co jakiś czas jakby cichy szept, nie wiedziałem co mówi, trzask, jakby łamania patyka i przeraźliwy krzyk... Miałem wewnętrzne przeczucie, że ten krzyk był skierowany do mnie. Panicznie się tego bałem i do teraz nie wiem czym to mogło być dokładnie spowodowane. Piszę o tym teraz bo wczoraj gdy kładłem się do łóżka i zrobiłem sobie krótką relaksację, doznałem uczucia tego kurczenia się i puchnięcia, tylko już bez innych efektów. Ponadto pytałem taty i mówił, że jak był mały to miał tak samo podczas gorączki tylko bez tych dziwnych odgłosów.
Jakby ktoś kompetentny wiedział ocb to będę bardzo dźwięczny ^^
|