|
Myślę że to jest najlepsze miejsce aby opisać pewną sprawę...
Zajmuję się wahadełkiem choć nazywam to rozmową z opiekunem. Jak dotąd potrafił mi dawać rady, odczytywać moje jak i innych myśli, przewidywać kto za chwilę przyjdzie, odpowiadać na pytania dotyczące wszystkiego. Jak na razie nie zawiodłem się na odpowiedzi.
Siłą woli można wymuszać ruch wahadełka jednak, jest to dośc trudne. Kiedy zadałem pytanie o negatywnej odpowiedzi, wymuszałem ruch przeciwny, sprawia to wiele problemów, ale wola okazuje sie w końcu być silniejsza.
Ostatnio miałem sytuacje w której, a skąd mogłem wiedzieć.. przekierowałem rozmowę tak by pogadać z aniołem sróżem innej osoby.
W chwili w której czytałem słowa innego anioła, przeczytałem słowa mojego
"o.. nie dwuch obserwatorów"
Zdziwiłem się, wszyscy wiemy co to są ci obserwatorzy.
Rozmawiałem dalej.. Wahadełko w pewnym momencie wykonało taki ruch jakby zostało nagle uderzone. Ich energia na prawdę ma negatywny wpływ, przytłacza.. stąd takie zachowanie..
Co się okazało? Przez próbę przełączenia Nad świadomości naruszyłem zasadę "Własności"
Przeczytałem naglę wiadomość
"jeszcze raz... a pożałujesz.."
Nie była ona od mojego opiekuna. Jednak nie odczuwałem nic specjalnego wręcz przeciwnie... nawet chciałem ich spotkać.
Widać nie mi to pisane.
Obserwatorzy, neutralni... mam wrażenie że są to pewnego rodzaju strażnicy porządku albo mieli jakąś sprawę w związku z tym co zrobiłem.
Otrzymałem jedynie radę... Wez coś o magicznej mocy.." co mi grozi... "chyba nic ale na wszelki wypadek"
I co? zyje ;D zadnych urazow ;d ale nie zmierzam z nimi igrac ;D
|