|
Majster - ano, sam bym też nie trafił do Centrum Deja Vu, hehehe, lubi niezłe klimaty robić podświadomość, ale osobiście wolałbym mieć kontrolę, bo czasami warto coś zmienić, albo w odpowiednim momencie zmienić scenariusz - bo jak już podświadomość zapoda scenariusz, to może cię oświecić pytanie "a co się stanie jeśli?" i wówczas właśnie szlag trafia kiedy nie można :)
Tak by wychodziło ManciaQ:
ld = lucid dreaming = (z ang.) świadome śnienie
(dokładnie, to jasne/przejrzyste śnienie)
czyli to 'zwyczajny' sen, w którym masz świadomość tego, że śnisz i możesz zatem przejąć nad nim kontrolę.
Albo też jak w przypadkach tu opisanych masz tylko świadomość snu, ale pozostajesz biernym widzem.
Opcja pierwsza super, druga irytująca.
|