|
Autsajder do jasnej cholery - DUSZENIA NOCNE? to gówno by mnie udusiło i tyle by ze mnie zostało. Ostatnio ide sobie przez ciemy korytarz (nigdy raczej nie bałem się ciemności) i nagle poczułem, że ktoś za mną stoi. Usłyszałem przy uchu jakiś dziwny dzwięk, jakby klekotanie. W tym momencie o mało nie wyskoczyłem z siebie i nie stanąłem obok. Wpadłem przez drzwi i jak ćma do światła poleciałem! Też czasem coś obok mnie spada, ale ja wiem, że to nie ja jestem za to odpowiedzialny, tylko ktoś albo coś! Do tego dochodzi deja vu itd. STWORY DZIWNE? Coż, wolałbym jednak, żeby sobie poszły. Jak ktoś będzie cie bił młotkiem po głowie, to też to zaakceptujesz i nie nie zrobisz? =.=
Poza tym nikt tu nie napisał, że miał duszenia nocne - zrobiłeś to tylko ty, drogi Autsajderze - w sposób, jakbyś chciał sam siebie uspokoić. Stąd mój wybuch i zdenerowanie.
|