|
hmm, żeby znów nie było uprzedzam że to co powiem, to tylko moje zdanie...
Grzee napisała: "Po to mamy ten inny (czyt. lepszy) astralny, mentalny itd świat by choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości" cóż, wydaje mi się że niewłaściwym jest podejście, że skoro świat astralny jest jak to zostało napisane "lepszy",to ludzie traktują ten materialny jako coś gorszego, coś w czym się męczą, coś od czego dzięki oobe można się "oderwać"... świat astralny przenika w świat materialny i jeśli człowiek nie nauczy się dostrzegać go w tym świecie, to nie wiele odkryje w tamtym... wtedy daleko się nie oderwiesz... napijesz się jedynie chłodnego piwa, aby ugasić pragnienie, ale to nic nie da oprócz chwilowej przyjemności, gdyż zaraz znowu zacznie ci suszyć w gardle (w dodatku możesz mieć kaca [w postaci złej interpretacji tego co tam zobaczyłeś/aś])... to co trzeba znaleźć na Ziemi to owo "źródło wody" które naprawdę gasi pragnienie, i owszem znajduje się ono zarówno w astralu ale też przenika w materię... jeśli tutaj go nie znajdziecie, nie znajdziecie go też tam...
I dalej powiem swoje zdanie: oobe to nie technika, medytacja i modlitwa to też nie technika... no, chyba że poruszanie się, myślenie, czucie też nazwać techniką :] owszem, oobe może pomóc - tj. dać jakieś doświadczenie, tak jak wszystko inne... nie należy jednak przypisywać źródła wszelkiego szczęścia oobe... że tam jest szczęście to nie znaczy że oobe jest samym szczęściem ... że w dzbanku znaleźliście wodę, to nie znaczy że dzbanek jest tym czego szukaliście, ale ta woda... innym razem dzbanek może być pusty, a wodę zawsze znajdziesz przy jej źródle (interpretacja: woda - wiedza i doświadczenie, dzbanek - oobe)... wniosek: szukaj "wody" a Twoje największe marzenie się spełni :)
|