|
Otóż dzisiaj w niedzielę jak kazdy chrzescijanin poszedlem do kosciola....no i siedze slucham zanudzan ksiedza. Zamknąłem oczy oparlem sie o scianke lawki i myslalem o oobe.....zaraz rozpoczely sie wibracje! cos niesampowitego. caly sie trzeslem. po chwili nogi oderwaly mi sie od ziemi,nastepnie reszta ciała! i wyskoczyłem! latałem..cos niesamowitego. nie da sie opisac....chwile poruszalem sie po kosciele i pomyslalem czy nie czas wrocic do ciala. ale czulem sie taki...wolny i szczescliwy. nie istniał dla mnie nic tylko ta chwila. ale zaraz mnie wciagnelo do ciala :( i pytanko czy to oobe czy sen? i w jaki sposob bez lezenia, i relaksu w kosciele?!? (poprzedniego dla sluchalem bwgen na relax2)
|