6umerang druga teoria odpada. Zdarzyło mi się kiedyś to "widzenie przez zamknięte powieki". Obudziłem się rano, rozejrzałem się po pokoju i poszedłem spać dalej... zresztą temat o tym jest tu:
http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=1209 więc zacytuje tylko najważniejsze fragmenty:
CYTAT
....
Ale konkretnie. Czasem zdarza się że podczas tak wygenerowanego nieświadomego LD'ka, gdy ponownie po paru sekundach zasypiam i wciąż docierają do mnie dźwięki z reala śni mi się, że sen odzwierciedla rzeczywistość. Tzn. mam już nieco większą świadomość, nadal wiem że to sen i że równolegle dzieje się rzeczywistość, a sen który mi się śni jest idealną kontynuacją tego co zobaczyłem w realu podczas przebudzenia. Dodatkowo realności snu nadaje fakt, że wszystkie dźwięki które do mnie docierają występują i logicznie się wiążą z treścią snu w czasie rzeczywistym. Inaczej mówiąc całość daje efekt, jakbym obserwował mój pokój i osoby które się w nim znajdują przez zamknięte powieki. Niesamowicie realistyczne doświadczenie - coś jak imitacja niektórych aspektów "wyjścia".
Przykład z życia:
Budzę się widze ojca który rozmawia z innym gościem i akurat wychodzi z pokoju do przedpokoju (otwiera drzwi) kładę się z powrotem spać i od razu pojawia się sen w którym widzę jak stary zamyka drzwi i dalej obserwuje już jego i tego drugiego gościa w przedpokoju słysząc ich rozmowę. Stary wchodzi do pokoju w którym śpię, otwiera drzwi - w tym momencie otwieram znów oczy i widzę jak stary wchodzi do pokoju.
Tak więc zważywszy na fakt, że możemy "obserwować przez zamknięte powieki" to, co dzieje się w pomieszczeniu innym niż się rzeczywiście znajdujemy, druga teoria chyba nie ma sensu. Stawiałbym po prostu na to, że mózg generuje nam sen w czasie rzeczywistym na podstawie bodźców dochodzących z reala, ale faktycznie temat warty poświęcenia uwagi ;] .