|
LD mialem moze z 2 razy, bo zazwyczaj wszystkie po paru sekundach koncza sie OOBE, ale opisze 2 dziwne akcje :P.
Wstalem z lozka (falszywe przebudzenie) i poszedlem kawalek, a po chwli cos mnie naklonilo, zeby zapalic swiatlo w pokoju i wtedy okazalo sie, ze to nie real, bo zamiast zapalic sie normlanie swiatlo, to zapalilo sie jakies brazowe :P. Olsnilo mnie, ze to astral, podszedlem do lozka i zobaczylem moje cialo jak smacznie sobie spi. Chcialem wyjsc na klatke w celu dostania sie do sasiadki, zeby ja no ten tego :P. Problem sprawily mi drzwi przez, ktore nie moglem przejsc ani ich usunac sila woli. Po pewnym czasie same sie otworzyły i poszedlem w koncu do tej sasiadki, ale zdziwilo mnie to, ze do mnie mowia, ale mnie nie widza. Wystraszylem sie troche i postanowilem wrocic do swojego pokoju i do ciala. Psikus byl taki, ze nie moglem znalesc swojego ciala po wroceniu do pokoju i pojawila sie panika "Kurde, nie ma mojego ciala jak ja teraz wroce!!!". Wkoncu jakos sie udalo.
Falszywe przebudzenie.
Obudzilem sie w lozku wstalem sie wysikac, a gdy juz bylem w ubikacji to obudzilem sie w lozku. Wstalem i mowie, ale mialem glupi sen, ide sie wysikac. Gdy poszedlem sie wysikac okazalo sie, ze dalej spie i znowu obudzilem sie w lozku :P. Na dodatek jakby tego bylo malo jak mnie cofnelo do lozka, budzil mnie ojciec i mowi "Wstawaj do szkoly, juz 7 jest." Wstalem, ubralem sie, zjadlem sniadanie pojechalem do szkoly i w drodze sluchalem muzyki, a gdy juz dojechalem do szkoly po dlugiej jezdzie obudzilem sie w lozku i okazalo sie, ze jest sobota.....
Tak, wiec falszywe przebudzenia to naprawde jazda bez trzymanki :P.
|