Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Pierwsze Wrażenia, po kilku pierwszych mentalkach
Majster
post 28.04.2008 - 09:06
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Od początku z dużym dystansem podchodziłem do tego tematu i jakoś nie bardzo mi się spieszyło by tak na serio wziąść się do ćwiczeń. Jednak stało się i jestem gotów opisaćswoje wrażenia i spostrzeżenia po kilku pierwszych podróżach.

Okazuję się, że jakościowo jest to bardzo zbliżone do LD/OBE pod względem doznań. No właśnie zdziwił mnie fakt, że mimo czucia ciała i słyszenia wszelkich dźwięków, jest się tam z wszelkimi tego konsekwencjami, ja akurat chodziłem po wyimaginowanej plaży i piasek, woda wszystko było tak realne.
Skoro już wspomniałem o czuciu prawdziwego ciała to może troche rozwinę. Można nie zwracać uwagi na doznania ze świata fizycznego lecz jest to dość trudne i dezorientuje, doznania są jakby przytłumione ale są.
Dużym minusem jest trudne utrzymanie tego stanu (jestem pewienm, że w miare ćwiczeń zmieni się to). Moje bycie 'tam' było taką bujanką bo co chwile traciłem 'jakość' doznań, albo wizja robiła się zupełnie niewryaźna albo traciłem czucie itp. Utrzymanie ciągłości bycia tam wymaga wielkiej i ciągłej koncetracji. W przeciwieństwie do LD/OBE w których nie bardzo trzeba na to zwracać uwagę.

Teraz troche o zdecydowanych pozytywach.
Po pierwsze wolność. LD jest fajne bo można robić co się chce i jak się chce i gdzie się chce... tutaj można o WIELE więcej. Wszystko cokolwiek się wymyśli staje się rzeczywistością na Twoich oczach. Ile się dzisiaj świetnych zachodów słońca naoglądałem i to w jakich dziwacznych miejscach, super sprawa. :)
Po drugie, szybciej się osiąga ten stan, wystarczy głęboki relaks by mieć już pełen wachlaż doznań.
Po trzecie, świadomość. Dzięki temu, że nie śpimy możemy idealnie kontrolować to co się dzieje i robić to co się chce bez zbędnych obaw, że zaliczymy cofke. Nie ma się także co obawiać zapomnienia czegokolwiek.

Podsumowując, jestem pozytywnie zaskoczony! ^^
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Majster
post 18.05.2008 - 13:14
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Nie wiem czemu ale jakoś nie mogę się za brać tak na serio do tych mentalek, może dlatego, że szkoda mi czasu na bezczynne leżenie w ciągu dnia? Pewnie tak. Dlatego wolę LD/OBE bo przynajmniej przy okazji można się wyspać :P
Jednak kilka ostatnich tygodni codziennych, intensywnych, kilkugodzinnych treningów sprawiło, że nie mam ani LD ani OBE, może organizm za bardzo dostaje po dupie. Sytuacja ta zmusiła mnie niejako do ponownej zabawy z mentalkami (jestem uzależniony bo nie mogę bez tego żyć lol!).Tak więc oto dalsze wrażenia.

Dzisiejszy lot upewnił mnie w przekonaniu, że mimo znacznych podobieństw LD do mentalki, te dwa zjawiska są jednak zupełnie różne (margaryna o smaku masła? :O). Zrobiłem pare testów po których OBE/LD na sto procent skończyłoby się, mam kilka takich dziwnych motywów które powodują cofkę (np. wznoszenie się wysoko ponad ziemię). Powtórzyłem je parę razy by wykluczyć przypadek, żadne nie zakończyło podróży. Ciągła świadomość, bez jakichkolwiek zaników obrazu czy innychtego typu rzeczy. Kontakt ze światem fizycznym, co jakiś czas słyszałem jak ktoś chodzi po schodach czy przechodzi obok mojego pokoju, a koniec fazy był taki, że usłyszałem kroki zbliżającej się do mojego pokoju siostry, który z początku brzmiały jak bicie mego serca (to chyba zmyła, by jeszcze nie wracać) lecz później już wyraźnie brzmiały jak kroki po czym drzwi się otworzyły i wlazła moja siorka. Prawie idealne odwzorowanie upływającego czasu, wydawało mi się, że latam około godzine i po wstaniu z ciekawości sprawdziłem na zegarku, mineło dokładnie 55 min, powtarzam ciągła świadomość bez elementów losowych itp.
Na koniec jeszcze troche o atrapach, to jest bardzo ciekawe, no więc wymyśliłem sobie tą dziewczynę (mylicie się! nie po to by się z nią zabawiać! Serio!). Ona mówi, żebym poznał jej rodzinę, no dobra... jej rodziną okazały się dwie siostry prawie identyczne czyli trojaczki (nie! nie zabawiałem się z nimi!) Najciekawsze było ich podejście do mnie mianowicie jedna była nastawiona do mnei neutralnie (ta pierwsza, która wymyśliłem) druga negatywnie (za cholere nie chciała robić tego co mówiłem (nie! nie to o czym myślicie!)) a trzecia zrobiłaby wszystko (nie! nie zrobiła wszystkiego bo nie chciałem! (szczeże mówiąc to się postrzymywałem :P)) No właśnie skąd taki podział i to dwa skrajne postrzegania mnie przez te atrapy? Podświadomość jest naprawdę skomplikowana. Koniec przynudzania. (w końcu) (ale nawiasów w tym poście!! :O)
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic