|
Nie wiem czemu ale jakoś nie mogę się za brać tak na serio do tych mentalek, może dlatego, że szkoda mi czasu na bezczynne leżenie w ciągu dnia? Pewnie tak. Dlatego wolę LD/OBE bo przynajmniej przy okazji można się wyspać :P Jednak kilka ostatnich tygodni codziennych, intensywnych, kilkugodzinnych treningów sprawiło, że nie mam ani LD ani OBE, może organizm za bardzo dostaje po dupie. Sytuacja ta zmusiła mnie niejako do ponownej zabawy z mentalkami (jestem uzależniony bo nie mogę bez tego żyć lol!).Tak więc oto dalsze wrażenia.
Dzisiejszy lot upewnił mnie w przekonaniu, że mimo znacznych podobieństw LD do mentalki, te dwa zjawiska są jednak zupełnie różne (margaryna o smaku masła? :O). Zrobiłem pare testów po których OBE/LD na sto procent skończyłoby się, mam kilka takich dziwnych motywów które powodują cofkę (np. wznoszenie się wysoko ponad ziemię). Powtórzyłem je parę razy by wykluczyć przypadek, żadne nie zakończyło podróży. Ciągła świadomość, bez jakichkolwiek zaników obrazu czy innychtego typu rzeczy. Kontakt ze światem fizycznym, co jakiś czas słyszałem jak ktoś chodzi po schodach czy przechodzi obok mojego pokoju, a koniec fazy był taki, że usłyszałem kroki zbliżającej się do mojego pokoju siostry, który z początku brzmiały jak bicie mego serca (to chyba zmyła, by jeszcze nie wracać) lecz później już wyraźnie brzmiały jak kroki po czym drzwi się otworzyły i wlazła moja siorka. Prawie idealne odwzorowanie upływającego czasu, wydawało mi się, że latam około godzine i po wstaniu z ciekawości sprawdziłem na zegarku, mineło dokładnie 55 min, powtarzam ciągła świadomość bez elementów losowych itp. Na koniec jeszcze troche o atrapach, to jest bardzo ciekawe, no więc wymyśliłem sobie tą dziewczynę (mylicie się! nie po to by się z nią zabawiać! Serio!). Ona mówi, żebym poznał jej rodzinę, no dobra... jej rodziną okazały się dwie siostry prawie identyczne czyli trojaczki (nie! nie zabawiałem się z nimi!) Najciekawsze było ich podejście do mnie mianowicie jedna była nastawiona do mnei neutralnie (ta pierwsza, która wymyśliłem) druga negatywnie (za cholere nie chciała robić tego co mówiłem (nie! nie to o czym myślicie!)) a trzecia zrobiłaby wszystko (nie! nie zrobiła wszystkiego bo nie chciałem! (szczeże mówiąc to się postrzymywałem :P)) No właśnie skąd taki podział i to dwa skrajne postrzegania mnie przez te atrapy? Podświadomość jest naprawdę skomplikowana. Koniec przynudzania. (w końcu) (ale nawiasów w tym poście!! :O)
|