Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Rada Dla Początkujących
Silverka
post 07.04.2008 - 07:37
Post #1


Guests








Wczoraj jak ćwiczylam OBE kolo 12, zauwazylam dziwna rzecz. Już wiem dlaczego tak dlugo wychodzi jednym OBE a drugim krocej. Chodzi o otwartosc na zjawisko. Jedni czytaja w sieci o tym ze trzeba osiągnąć paraliż przysenny gdy chce się mieć OBE i zamykają się tylko i wyłącznie na paraliż co uniemożliwia im osiągniecię wibracji bo nie są po prostu na nie otwarci. Inni czytali o transie i koncentrują uwagę tylko i wylacznie na transie nie dopuszczajac innych szczeglow OBE. A jeśli byśmy otworzyli się szeroko na to zjawisko calkowicie na wibracie wyjscie poza ciało, zwiększymy swoje szanse na to że OBE się uda. Wtedy nie stresujemy się już tak bardzo bo dopuszczamy więcej niż jest to możliwe. Nie koncentrujemy uwagi na jednym szczególe a na osiągnieciu OBE. Mam nadzieje ze wiecie o co mi chodzi :)
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Tardziel
post 06.06.2008 - 21:41
Post #2

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 4
Dołączył: 29.05.2008
Nr użytkownika: 4488




Ta rada... jest dobra.

Dotąd tylko dwa razy miałem coś, co można nazwać OOBE... choć rozum podpowiada mi, że to tylklo sen. I pewnie tak było.

Dzisiaj puściłem sobie w tle muzykę "Third Eye MEditation" - za każdym razem nic, uczucie ciężkości ciała, i tylko to. Zawsze coś rozproszyło moją uwagę. A dziś... Wypowiedziałem w myślach afirmację "mój cel to OOBE, na tym się skupiam, chcę wyjść z ciała, relak jest tylko drogą, to nie główny cel". Pomijam fakt, że już głęboko w umyśle mam afirmację Roberta Monroe ("jestem czymś więcej, niż tylko ciałem fizycznym itd..."). Tym razem zmiana - nie na plecach,t ylko delikatnie na boku się położyłem. Najpierw wsłuchałem się w dźwięki hemi-sync, pulsowanie zamieniało się powoli w ciągły dźwięk, aż takie się stało. Robiło mi się coraz cieplej, Ogarnęło mnie niesamowite ciepło, cały czas sobie myślałem "to takie przyjemne, chcę jeszcze" raz czy dwa razy powiedziałem sobie "skup się!", i cały czas w myślach "przyjemne, chcę więcej!". Gdy już było bardzo gorąco, pomyślałem "a mozę mam atak serca?". Umysł mi podpowiadał (lewa półkula?) "idioto, przecież masz tylko 17 lat! zawał jest niemożliwy praktycznie!". Te zmartwienia (a moze po prostu "przeszkadzajki"?) nasuwały się, ale je ignorowałem. Było cieplej...
W końcu powiedziałem sobie (a moze to moja JA powiedziało mi?) "na razie starczy". Ciepło się utrzymywało, ja otworzyłem oczy, usiadłem na łóżku. Od razu zbadałem ciało rękami - temperatura tylko troszeczkę podniesiona (spowodowane to było nałożeniem kołdry na ciało), ale w porównaniu do tego co czułem wcześniej, to było tylko delikatne "ciepełko". Ja czułem w sobie ogień...

Nie wiem, co o tym myśleć. Ale próbuję dalej :)
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic