|
Jak nazwa wskazuje metoda zbliżona do WILD z tą różnicą, że zaczynamy śnić będąc jeszcze w pełni świadomym. Grunt to nie fantazjować, ale "śnić", to ważne, bo przy fantazjowaniu zaśniemy, a przy świadomym śnieniu bez snu wiemy od razu, że śnimy i śnimy w jednolity, ułożony sposób. Można sobie np. pomysł na sen opracować wcześniej, postawić najważniejsze punkty/cele do zrealizowania w naszym "sztucznym" śnie, ba, można uwzględnić nawet senne postacie przypominające nam o tym, że śnimy, albo dyskusję o świadomym śnieniu - opcji jest multum.
Początkowo tak jak przy metodzie WILD często się zasypia, ale jeśli będziemy wypoczęci i utrzymamy świadomość (tutaj łatwiej, bo wiemy, że śnimy od samego początku, w końcu sami ten sen wymyśliliśmy), to możemy się cieszyć płynnym wejściem w sen, co poznamy po ożywieniu się całego świata i urealnieniu całości.
Przyznam szczerze, że ta metoda ciągle wrzuca mi do głowy myśl, że podróż mentalna (przynajmniej moja) to właśnie CDILD - i to by wyjaśniało, czemu po dłuższej podróży nabieram kolorów, smaków, realności :)
Sprawdzona przeze mnie już sporo razy podczas drzemek wieczornych i również w godzinach nocnych (tu często zasypiam z racji zmęczenia).
Więcej o metodzie na ld4all.com
|