Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Zawieszenie W Transie.
6umerang
post 26.06.2008 - 16:23
Post #1

Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906




Jak już pisałem wcześniej, wziąłem się na poważnie za próby osiągnięcia obe. Ponieważ znowu mam czas, to kontynuuję próby - jedna przed zaśnięciem, zaraz po położeniu się do wyrka i jedna gdzieś tam popołudniu/wieczorem. W sumie każda z 4 ostatnich prób (tych takich, gdzie się zaparłem a nie zrezygnowałem po 5min) skończyła się zawiechą w transie. Tak jak pisał na forum Artur Flyer - wsłuchuję się w szum/pisk - ten odgłos w uszach, który się nasila - w pewnym momencie pojawiają się dwa odczucia:

1/ ból żołądka, albo czasami splotu słonecznego - ogólnie chyba żołądka, by nie mieszać nic z czakrami.
2/ zimno

Objawy chwilę trwają po czym jeśli nie wymiękam oba mijają a ja leżę - zasadniczo ciężko powiedzieć, czy mam paraliż, bo i tak się nie ruszam. Wibracji nie miałem ostatnio, co jest dla mnie dziwne bardzo. Leżę i... i koniec - i tak leżę z wytłumionymi zmysłami - czucie i słuch prawie zanikają - może i inne zmysły też, nie wiem - cały jestem taki wytłumiony - nawet myśli giną. Po pewnym czasie stwierdzam, że to bez sensu i wstaję - wówczas czuję się zamulony i często wychodzi, że przeleżałem tak 2-3h - raz nawet 4h - w zasadzie sam nie jestem pewien, czy nie przysypiałem - po wstaniu czuję się masakrycznie zamulony.

Jak się wyrwać z tej transowej zawiechy??????!!
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
set.h
post 27.06.2008 - 06:17
Post #2

instytutnoble.pl
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224




Postanowiłem dzisiaj zrobić eksperyment i jak najdłużej utrzymywać odczucia płynące z ciała. Wyjście zaczęło postępować praktycznie bez żadnych efektów. Pojawiło się znajome uczucie napięcia jakby oczekiwania że za chwilę coś się stanie. Po chwili poczułem że zaczynam się oddzielać. Pojawił się tylko jeden cichy efekt jakby delikatnego niczym szept prosto w ucho przeciągłego huuuuuuuuu. Wtedy jakby ktoś wyjąl normalnie wtyczkę z gniazdka. Ciało zaczęło wiotczeć. Czułem jakby ktoś ze mnie spuszczał powietrze. W sumie nawet nie ze mnie bo ciało odczuwałem jak coś zewnętrznego jakby punkt świadomości był poza ciałem. Coś w rodzaju jakbym teraz czuł np doznania płynące z ręki. Wydawało mi się że leżę bez żadnych napięć ale gdy proces paraliżu dotarł do karku poczułem że głowa bezwładnie jakby zapada się wpoduszkę lekko się przy tym obkręcając. Wyraźnie czułem uczucie nacisku poduszki na policzek i w sekunde potem wylądowałem w OP już bez doznan z ciała fizycznego. To skupianie na ciele spowodowało to ze nie oderwałem się ale leżałem dokładnie w miejscu ciała ale już bez odczuć z niego płynących. Ciekawe żeby się oddzielić musiałem dokanac pewnego wysiłku i wtedy pojawiły się jakby lekkie wibracjie i znów ciche huuuuuu. Świadomość przez cały czas była ciągła i nieprzerwana. Bo zaraz po oddieleniu przystąpiłem do realizacji zamierzonego zadania z pełną analityczną obserwacją środowiska.
Zwyczajową 30 min Koncentrację przed wyjściem skończyłem o 5.33 w poza byłem krótko bo ok 10 min a kiedy wróciłem była 6.01 czyli wyjście nastąpiło po ok 15 min czyli standardowo tyle ile zabiera zaśnięcie ciała w moim przypadku. To taka uwaga odnośnie długości oczekiwania na wyjście bo czas ten w zasadzie nie powinien być dłuższy od standardowego zasypiania np w nocy. Wydaje mi się że podejście do wyjścia jak do medytacji powoduje wejście w trans a nie wyjście z ciała. Żeby wyjść trzeba się normnalnie poddać zasypianiu. W sumie zauważyłem że łatwiej mi się wychodzi kiedy czekam na znajome uczucia poprzedzające wyjście i przypominam je sobie jak powinny postępowac. Powduje to szybszy i bardziej naturalny proces oddzielania.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic