|
Dzisiaj miałem sen dobrze go pamiętam. Śniły mi się jakieś głupoty gdy nagle przeniosło mnie w jakieś miejsce (nie potrafię określić co to było) i tam była kobieta ubrana na czerwono, blondyna, starsza wyglądała na dojrzało kobietę. Nie znam jej i z nikim nie kojarzę. I tu zaczyna się cała afera Ta Pani mówiła do mnie że to tylko sen że ja śnię, z początku jej nie chciałem wierzyć ponieważ gdy spróbowałem przełożyć palec przez dłoń nie udało się. Lecz ta Pani nadal Silnie mi próbowała wmówić że to SEN! Na końcu jej u wierzyłem nie pamiętam co mnie przekonało. I nie jestem pewien ale chyba potem mówiłem sam że to sen. Niestety nie wykorzystałem tego że sczaiłem się że to sen ponieważ straciłem świadomość ;/
I tu pytanie czy to był sen czy ktoś naprawdę mnie odwiedził?
A i dodam że wcale nie miałem zamiaru mieć LD tej nocy nawet o tym nie myślałem. Tylko jak zasypiałem to mnie tak do oobe wyrywało samo ale że nie chciałem tej nocy to usnołem.
|