Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Dziwny Stan Po śnie..., ...i w sumie sen również
Zak'fein
post 24.05.2008 - 21:28
Post #1

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 11
Dołączył: 28.12.2007
Nr użytkownika: 3034




Zacznę wszystko od początku:

Dziś w nocy miałem wiele snów między którymi się budziłem. Chcę wam opisać ostatni z nich i stan w którym się znajdowałem jakieś 30 min po przebudzeniu. No to jedziemy...

Zostałem wprowadzony do więzienia jako oskarżony. Powód mojego zamknięcia był mi nie znany. Wprowadzono mnie do dość obskurnej celi i zamknięto. Na taborecie siedział mój współwięzień. Przyglądając mu sie przez chwilę stwierdziłem, że zamknięto mnie z osobą chorą psychicznie (tzw. świrem). Na początku przestraszyłem sie go trochę lecz po chwili podszedłem do niego podając dłoń i przedstawiłem. On również powiedział jak ma na imię ale już nie pamiętam. Spytałem się go z jakiego powodu go zamknęli lecz nie odpowiedział i dalej już siedział w milczeniu. Po chwili wszystkie cele zostały otwarte i podeszło do mnie 2 osoby. Tak naprawdę ich nie znałem ale odczuwałem do nich pewną bliskość. Najpierw podeszła do mnie kobieta przedstawiając się, a później mężczyzna. Rozmawialiśmy jakiś czas nie pamiętam o czym. Z chwilę rozległ się dźwięk alarmu i wszyscy wrócili do swoich cel. Świr powiedział mi, że jak chce dotrwać końca, żebym się schował. Nie wiedziałem o co mu chodzi więc siedziałem dalej przy kratach. Za chwilę zobaczyłem, że zostają wyprowadzani najgorsi kryminaliści. Spuściłem głowę aby nikt nie zwracał na mnie uwagi. Spoglądałem na nich co jakiś czas i rzeczywiście nie zwracali na mnie uwagi. Zaraz zobaczyłem, że wśród ubranych jednakowo więźniów idzie jakaś zakapturzona ubrana na czarno postać. Chciałem się dowiedzieć kto to jest i sie jej przyglądałem. Gdy była bliżej mojej celi spojrzała na mnie swoimi świecącymi zielonymi oczami i wtedy sparaliżował nie strach. Nie mogłem oderwać od niej wzroku. Już myślałem, że się na mnie rzuci lecz przeszła obok. Za chwilę alarm ustał i znowu cele zostały otwarte. Na małym ekraniku przed celom wyświetliło mi się, że zostaje wezwany na spotkanie z ojcem. Wyszedłem z celi i udałem się za strażnikami. Idąc po korytarzu obudził mnie głos taty wołający "WSTAWAJ".

Noi sie obudziłem. Lecz to jeszcze nie koniec.

Poleżałem jeszcze chwilę w łóżku i wstałem. Czułem się bardzo dziwnie. Jakiś taki pusty... Cały czas przed oczami widziałem sceny z tego snu. Nie wiem jak to opisać... może tak jakby jeszcze moja świadomość nie do końca wróciła z "krainy snów". Ten stan trwał tak z 30 min.

Na myśl jedynie przychodzi mi gwałtowne wybudzenie, lecz zawsze do szkoły budzik zrywa mnie z łóżka i nigdy nie czułem czegoś takiego.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
dawid0711
post 06.07.2008 - 23:40
Post #2

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 3
Dołączył: 01.04.2008
Nr użytkownika: 4022




no tak. ja np. gdy mam jakiś piękny i szczęśliwy sen, to obudzeniu się rano mam tak niepowtarzalnie dobry nastrój, że chciałby mieć taki do końca życia już. Ale po kilku godzin ten stan niestety mija:( pozdro
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic