Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Obudziłem Sie W Innym łóżku...
pioter89
post 08.07.2008 - 12:15
Post #1

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 57
Dołączył: 05.05.2008
Skąd: Sahara
Nr użytkownika: 4306




Jak w temacie..ta noc była dziwna wiele razy budziłem sie tej nocy..najdziwniejsze ze parę razy obudziłem sie w innym łóżku z pełną świadomością..obraz jak w realu wszystkie zmysły jak w realu nawet czułem chłód pościeli na mojej skórze..a najdziwniejsze było to ze wogóle nie byłem zdziwiony ze obudziłem sie w innym łóżku w innym pokoju, tak jakby to był mój dom..i jeszcze to jest ciekawe ze nie obudziłem sie tam raz ale kilka razy sie tam budziłem..a raczej coś mnie budziło lecz nie potrafię powiedzieć co to było czułem obecność jakby jakiegoś dziecka albo małego zwierzęcia nie wiem..a moze to tylko przeczucie. Meczy mnie to trochę bo nie wiem co to było i nikt mi odpowiedzi na to pytanie nie udzieli poza mna samym a juz mam dość rozkminiania tego wszystkiego...dobra to pierwsza historyjka z dzisiejszej nocy a teraz druga która tez mnie męczy..
Śniąc..w tamtym pokoju w którym sie budziłem, lub (we własnym nie wiem) chciałem otworzyć oczy..porostu otworzyć oczy przez sen..no i teraz to wogole gratka bo widziałem częściowo tamten pokój a częściowo mój własny taki mix i jakby jeden przechodził w drugi..ciężko to opisac i nie wiem wkoncu gdzie byłem wszystko było zamazane a ja z całej siły chciałem otworzyć oczy i nie wiem czy tylko śniłem o tym otwieraniu oczu czy naprawdę w ŚR je otwierałem..ehh
No i jak już mówiłem budziłem sie wiele razy ale w końcu zasnąłem na dłużej..większości snu nie pamiętam tylko fragmenty było to ld lub oobe nie wiem w każdym razie nie to jest istotne tylko fabuła..leciałem przez cmentarz był zachód słońca lecz było trochę mrocznie..nagrobki mijałby bardzo szybko byłem zdziwiony ze tak szybko lecę jeszcze tak szybko nie latałem...i nagle lecąc ujrzałem bardzo wyraźne i jaśniejące światło...
Przyciągało mnie jak magnes niczym ćma poleciałem do niego..(to światło było niesamowite nie da sie opisać)
Kiedy przyleciałem do światła ukazała sie kobieta w niebieskiej szacie i przekazała mi ze potrzebuje pomocy..
Ja bez wahania odparłem ze pomoge..dała mi kartke na tej kartce nie było liter tylko kolorowe paski..kartka zajmowała całą powierzchnie widzenia nie trzymałem jej poprostu wyświetliła sie..
A ja bardzo chciałem pomoc, czułem taka radość niemal euforie ze jestem w tej sytuacji..ale jak zobaczyłem kartkę to ogarnęło mnie przerażenie..chciałem bardzo odczytać co tam jest napisane nagle zdania same zaczęły sie pisać było tego mnóstwo...nie pamiętam nic co było napisane..aha zapomniałem wspomnieć ze kobieta była z dzieckiem..powiedziałem kobiecie po oględzinach kartki ze nie mam czasu na to, ale mogę dać jej pieniądze bo chce jej pomuc..ona mówi ze nie chce pieniędzy ze chce mojej pomocy..no to ja mówię dobrze to ja pomogę..i sie obudziłem juz w swoim łóżku o 5.40 i nie mogłem już zasnac:D
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
pioter89
post 08.07.2008 - 13:35
Post #2

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 57
Dołączył: 05.05.2008
Skąd: Sahara
Nr użytkownika: 4306




Hmm..dzięki wielkie za odp:) Teraz mi sie przypomniało ze jeszcze na tym cmentarzu słyszałem dziwna muzykę..A to światło które od niej biło..było niczym gwiazda tego światła nie da sie opisać..co to światło mogło znaczyć..a jeśli chodzi o kobietę to biła od niej dobroć, radość wiec raczej była dobrym duchem chyba ze w snach jest na odwrót..
Acha a co do zdrowia..to nie mam wśród bliskich kogoś mocno chorego sam ostatni raz chorowałem rok temu i miałem zapalenie jelit po jednej imprezie:)

Jeszcze mi sie przypomniało niedawno ze przedtem rozmawiałem z jakimś głosem i ukazał mi sie jakiś kod dzięki któremu mogę zmienić konfiguracje gwiazd na niebie..ale pomińmy to bo to głupi wątek i nie pamiętam tego równania-kodu
Jeszcze mam taki przesmyk pamięci ze jestem jakby w szpitalu były tam dziwne postacie..oraz wiele zwłok jakby w prosektorium i ja sobie powtarzałem "jejku jak ja bym nie chciał tak skończyć jak oni" wyglądali trochę jak w horrorze ale nie bałem sie specjalnie tylko sie przyglądałem..były tez postacie które były w "symbiozie z maszynami podtrzymującymi życie" i ja sobie myślałem ze wolałbym już nie żyć niż być uzależniony od maszyny..ale to był bardzo krótki moment potem znowu obudziłem sie w nie swoim łóżko i pokoju, potem znowu zasnąłem i już leciałem nad cmentarzem..
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic