|
Yo :D Ja tutaj tylko na chwilkę zrobić małe sprostowanko (Atak słuchaj wyraźniej co ja mówię) ;)
A więc: -Pierwsza rzecz to nie stosowałem narkotyków do uzyskania oobe tylko paliłem Caleę (Dreamherb - uwielbiam to to :D) do uzyskania LD (plus ćwiczenia) zaś te LD które miałem w nocy przerodziło mi się w krótkie oobe po czym wróciłem do rzeczywistości.
-Po drugie chodziło mi o to że jak ktoś nie rozumie pojecia psychedelii to niech sobie spróbuje Salvinę - i będzie wszystko jasne ;]
-A po trzecie oobe miałem tylko jeden raz ale wg. mnie dużo ciekawszy jest psychodeliczny świat drugiej strony lustra, przeżycia wywołane wizjami po psychedelikach które trwale (i pozytywnie) zmieniają postrzeganie świata i pomagają nam dostrzegać prawdę... a i LD jest fajniejsze ;]
- a jeszcze tak dopowiem ze SD to nie jest taki "narkotyk" jak feta, opium, hel, morfa, alkohol, koks czy inne takie świństwa które niszczą życie i zaburzają prawidłowy wzgląd w samego siebie i w swój świat (ganja w nadmiernych ilościach też, już jej nie pale). Lady S. potrafi piękne rzeczy zdziałać w osobowości człowieka jeżeli tylko zostanie prawidłowo użyta z odpowiednim nastawieniem i szacunkiem... (no i NIE da się tym uzależnić) :)
Piszę tylko swoje zdanie i nikogo nie zachęcam do takiej drogi, dla mnie jest ona piękna ale niech każdy sam sobie obierze swój tor ;)
Pozdrawiam wszystkich podróżników oobe i psychonautów na forum :) Jah Bless Ya Man's i 3majcie się ;)
|