|
to moj pierwszy post, wiec chcialem sie ladnie bardzo z panstwem przywitac.
oobe probuje od bardzo krotkiego czasu, na swoim koncie mam moze 5-6 powaznych prob wyjscia z ciala. probowalem osiagnac stan oobe wg. rad roberta monroe, ale konczylo sie to, tak jak wczoraj, w nocy zasypianiem lub rano utrata cierpliwosci.
tak jak juz wspominalem cwiczylem oobe bez powodzenia wczoraj tuz przed snem. podczas proby zasnalem, po czym mialem koszmar senny i obudzilem sie rano, kiedy ciotka weszla do mojego pokoju. otworzylem na chwile oczy, bylo jasno. za chwile spowrotem je zamknalem. pomyslalem ze moznaby sprobowac wyjsc raz jeszcze. zrelaksowalem sie, nie myslalem prawie, ze o niczym, wszedlem w stan polsnu. wtedy pomyslalem sobie, ze warto by bylo isc do ubikacji, bardzo chcialem tam pojsc.
wyszedlem z lozka, wszedzie bylo ciemno, wydawalo mi sie ze jest po prostu jeszcze noc, a ja jestem niewyspany. nieswiadomy swojego stanu przeniknalem przez drzwi do pokoju, sunalem korytarzem, wszedlem do lazienki. nic nie widzialem, wiec pomyslalem ze fajnie by bylo jakby bylo jasno. zaczalem widziec dobrze znane pomieszczenie z niesamowicie dziwnej perspektywy. jakby wyroslo mi oko ze skroni i nim patrzylem. nie myslalem zbyt logicznie, mialem mysl ze moze ktos mi podal jakis narkotyk. denerwowal mnie moj sposob widzenia, podszedlem do lustra i zaczalem na sile otwierac sobie powieki. w koncu sie udalo.
doswiadczylem poraz pierwszy w zyciu bardzo realistycznych halucynacji przy otwartych oczach. wydawalo mi sie ze sciana pokryta jest wlosami. spojrzalem w lustro i zobaczylem swoja glowe z wytrzeszczonymi czerwonymi i wodnistymi oczami, wielkimi zrenicami otoczonymi niebieska teczowka. bylem juz prawie przekonany ze ktos mi podal jakis srodek. idac w strone ubikacji postanowilem sprawdzic jak bardzo jestem przycpany. powiedzialem: "abrakadabra wulkan", po czym z ziemi wyrosl wielki brazowy stozek pelen energii :D. gdy doszedlem do upragnionej muszli chcialem sie wysikac, nieswiadomie pomyslalem o swoim fizycznym ciele. obudzilem sie w swoim lozku i ciele, zdalem sobie sprawe z tego co wlasnie przezylem.
warto dodac, ze nie bylem ani przez chwile przestraszony, za to wrecz zaintrygowany i rozbawiony tym stanem.
teraz dalej bede testowal moja metode, opisywal wyniki doswiadczen i przemyslenia. poki co wydaje sie ona bardzo skuteczna.
|