|
"Rasta nie napisałem bez powodu oni nie biorą hery tylko jarają zielsko a tym się nie uzależnisz!!!"
Przepraszam za wyrażenie ale co ty kur... pier***... Chyba sam nie wiesz ci mówisz... Mam kumpla któremu zielsko wypaliło tak jebutną dziurę w głowie, że już z nim normalnie nie pogadasz... Mimo tego on twierdzi, że zioło jest spoko, nie uzależnia, dobra trawka dobra... Ale zmiany widać z zewnątrz... Jak przechodzisz koło takiego to nawet jak nie jest na haju to widać, że pali i to ostro... Narkotyki jakiekolwiek są tylko i wyłącznie przytępiaczem umysłu, zdrowego i logicznego postrzegania świata i zjawisk nim rządzących. Jakbyś zobaczył tego mojego "kumpla" to byś zmienił podejście... Nie mówię, że palenie to zaraz fe i w ogóle... Sam zapaliłem kilka razy, ale ze wszystkim trzeba mieć umiar, a nie "to nie uzależnia to spalmy kilo... I jutro też, będzie fajnie" Z resztą wg. mnie ktokolwiek uważa, że Marihuana nie uzależnia ten jest strasznie naiwny... Nawet komputer uzależnia, czekolada, sex... Wszystko w nadmiarze uzależnia... Z resztą Marihuanę najczęściej pali się zmieszaną z tytoniem lub haszyszem a tytoń przecież uzależnia prawda? ;)
NIE DAJCIE SIĘ ZWIEŚĆ GŁUPIEMU GADANIU ŻE "TO" NIE UZALEŻNIA!! TO SĄ TOTALNE BREDNIE!!
Dziękuję.
//Edit: PS. Moje OOBE nie ma być halucynacją i jakimiś psychodelicznymi jazdami na banie... Wystarczy, że ten świat jest już dość popaprany... Wy róbcie co chcecie... Pozdrawiam //
|