Ciekawy art.
http://www.newsweek.pl/kobieta/artykul.asp...45&Strona=1i fragment:
"Skoro sen to stan, w którym świadomość jest wyłączona, to jakim sposobem śpiący może wiedzieć, co dzieje się w sennej rzeczywistości? Badacze tłumaczą to tak: chociaż w fazie REM kora przedczołowa odpowiedzialna za logiczne myślenie i pamięć jest nieczynna, to aktywne są inne obszary mózgu - te odpowiedzialne za wizualizację oraz emocje. Teraz uczeni zastanawiają się, który obszar decyduje o tym, że mózg osoby śniącej normalnie pracuje inaczej niż mózg osoby śniącej świadomie. Dr Matthew P. Walker, profesor psychologii z Harvard Medical School, stawia właśnie na korę przedczołową. Jego zdaniem w trakcie snu REM wraca ona na pewien czas do aktywności charakterystycznej dla stanu czuwania. Wtedy następuje przełączenie nieokreślonego jak dotąd obszaru mózgu i osoba śpiąca odzyskuje świadomość śnienia, ale się nie budzi. " (sic!)
Stąd wynika prawdopodonie to że się nie wysypiam podczas OBE :D