|
Witajcie
Jestem nowy na forum ale nie początkujący w temacie. Pare lat temu interesowałem się tym bardzo silnie. Mam za sobą LD z których bardzo często korzystam i stany transowe w które byłem w stanie wpadać "na życzenie", a które były stanem snu, ale czymś w rodzaju pędzących informacji przelatujących z ogromną prędkością przed moją obserwującą ten stan percepcją. Towarzyszyło temu często uczucie wyciągania czy bycia wsysanym przez coś. Ale nie o tym chciałem tu pisać. Intryguje mnie to, że wymieniacie swoje metody "wychodzenia z ciała" ale nikt nie mówi o tym czy ocena rezultatu tego działania jest właściwa. Ok, wychodzę z ciała i co, gdzie jestem, czy to jest ten sam świat w którym leży moje ciało? Proste pytanie i jeszcze jedno, czy ktokolwiek z zewnątrz potwierdził eksperyment, kiedy jeden "wychodzi z ciała" a drugi na przykład przynosi do pokoju jakąś wybraną przez siebie rzecz a później ją odnosi na miejsce? Czy ten "wychodzący" wie jaka to była rzecz, czy ma on jakikolwiek kontakt z rzeczywistym światem zewnętrznym będącym poza ciałem a ciało zawierającym? I jeszcze jedno. Percepcja nieograniczona zmysłami MUSI być czymś o niebo doskonalszym. Jakie są Wasze wrażenia tej percepcji? Sen jest na przykład percepcją o niebo gorszą od percepcji zmysłowej.
Pozdrawiam
|