|
Bartas ludzie są jak żarłoczne bestie, które się żywią Twoimi słowami, a raczej ich przekreślaniem... ale jak bestiom dasz argumenty to zmieniają się w potulne zwierzątka. Przykład? Mój kolega, który jest cholernym sceptykiem niedawno powiedział mi w szkole, że wieczorami miewa dziwną masę. Mówi, że często czuję się tak jakby spadał z łóżka,ale w dół, a nie na bok. Ja od razu zaczaiłem o co chodzi i tylko się uśmiechnąłem. Zapytałem się czy często mu się zdarza. Odpowiedział, że tak, co świadczy o jego dużych zdolnościach parapsychicznych:) Nie podałem mu tacki z jedzeniem, dałem mu tackę i powiedziałem żeby po jedzenie poszedł sam. Powiedziałem mu, żeby następnym razem gdy będzie spadał to żeby się nie bał, a w momencie kiedy będzie mu się wydawać, że za sekundę pieprznie o glebę po prostu pozostał w tym stanie:) Zaczął mnie zalewać rzeką pytań na temat tego co ma się stać, a ja tylko odpowiadałem, że sam się przekona:) i tak się stało. Pewnego dnia przychodzi do szkoły i mówi: -Ty debilu! Miałem taką paranoję, że widziałem swoje ciało jak leży na łóżku a ja stałem koło niego! Ja na to się tylko uśmiechnąłem i powiedziałem, że jak pojawi się na gg to dam mu parę rzeczy, które wyjaśnią mu co to było. Miałem już przyszykowane linki, które miałem mu wysłać. Kolejnego dnia w szkole mieliśmy ciekawą dyskusję, pytał się mnie czy długo takie rzeczy praktykuję itp... Powiedziałem mu na końcu, że jeśli teraz ktoś mu będzie opowiadał o spadaniu bądź coś w tym stylu to niech też mu pomoże. Tylko tak aby tamten musiał wyrazić chęć, czyli tak jak tutaj niedopowiedzenie tego co się stanie gdy spadnie:) Kolega teraz czyta, pochłania wiedzę i codzień zalewa mnie pytaniami:) a więc Bartas jak widzisz ludzie nie są tacy źli tylko oporni. Na szczęście da się to zmienić:)
|