|
Witam.
Wcześniej nie próbowałem 4+1. W zasadzie przykładam się do oobe od paru dni, także jestem naprawdę nowicjuszem, z tym, że dawniej zapisywałem swoje sny ale nie mogłem zachować świadomości podczas snu/bałem się i wybudzałem. Do rzeczy.
Zwiastunem pożądanych akcji u mnie jest przeplatający dreszcz od lewego ramienia po prawe udo przez plecy xD Może dziwnie to brzmi ale tak jest. Gdy leżałem to nie wziąłem tego pod uwagę, ot zwykły dreszcz, ale później pojawiły się dość nieznane mi objawy : pisk w uszach który kontroluje i ciepłota ciała.
Kolejna noc: zdecydowałem się położyć maksymalnie późno, ponieważ do wyżej opisanego stanu dochodziłem z sporo czasu. Położyłem się o 24, ziewałem nonstop, byłem śpiący bardzo mówiąc krótko. Zaczynam rozluźniać mięśnie, liczę od 1 wzwyż.
Nie minęło 10 minut i nagle mam uczucie jakby zasięg wzroku przy zamkniętych powiekach się przybliżył. Pisk. Oczy latają jak samoloty, serce puls masakryczny ,oddech jakbym tira ciągnął. Strach. Jedyne co w tej chwili czułem. Nagle widzę tunel/wir. Chwilę po tym widzę przez powieki ( przynajmniej tak mi się wydaje). Boję się , nie mogę uspokoić oddechu i serca które jest oszalałe, w życiu się tak źle nie czułem. Otwieram oczy i mówię sobie idę spać. Zamykam oczy i moja szczęką wydaję się jak z gumy, ktoś ją zaciekle ciągnie w prawo na tyle silnie, żebym głowe wg. tego "ciągnięcia" ułożył. Musiałem zaciskać zęby i po jakimś czasie wreszcie ustąpiło.
Jak bardzo się zrelaksowałem? Jak głęboki był trans?
Pozdrawiam
|