Witam!
Swoje doświadczenia z OBE, rozpocząłem od przeczytania książki pana Monroe...
Wczoraj postanowiłem, że "polecę" - najpierw pojawiły mi się "plamy" światła przed oczami. a po chwili, (leżąc na wznak) poczułem, jakbym się przewracał na bok - ale niestety w tym momencie za bardzo zacząłem się emocjonować, i wszystko prysło. Dziś rano, spróbowałem jeszcze raz - tym razem leżąc na boku - znów pojawiły się te światła, a po chwili, poczułem się, jakby ktoś chciał mi ściągnąć spodnie + dziwne mrowienie w nogach, które zniknęło po tym, jak znów nerwy wzięły górę - powiedzcie proszę, co o tym sądzicie...
Pozdrowienia z Bieszczad
Wojciech "Sierściuch"