|
Forum niestety od dłuższego czasu nie egzystuje - zanim się ktoś wzburzy może wytłumaczę co mam na myśli:
- nowi userzy są mocno niepełnoletni i ich spontaniczne charaktery nakazują najpierw zadać po raz 100000 to samo głupie pytanie zamiast przeczytać choćby FAQ - jedyne tematy jakie się pojawiają przeznaczone są dla archetypu zwanego "imbecyl" - każdy temat skazany jest na - prędzej, czy później - blokadę, kosz lub skwitowanie "czytaj forum" - i tak dalej
To oczywiście nie jest ani wina trolli, bo to nie jest forum super wyjątkowe i wszędzie potrafią sobie z tym radzić, to i tutaj potrafią, tyle, że ezomezo zawsze jest bardziej wystawione na śmiech i krytykę - rzecz oczywista.
Sprawa jednak jest poważniejsza niż się wydaje (albo i niepoważna zupełnie, zależy)!
W kwestii samego zjawiska OOBE , LD i innych wydaje się, że powiedziano wszystko co można było. Są metody mniej, lub bardziej skuteczne, które prędzej, czy później prowadzą do danego stanu świadomości. Są podane problemy począwszy od swędzenia, przez morderstwo śpiącego a na astralnych odbytach kończąc. Same wyjścia są już rzeczą bardzo intymną i subiektywną i fakt, że ty widziałeś larwy, nie oznacza, że ona też zobaczy, etc. Po prostu tutaj nic nowego się już z teorii nie wyciśnie, co najwyżej coraz bardziej kretyńskie metody, czy pytania noobów...
Miały być eksperymenta - małe, wielkie, skomplikowane i proste, udane i nieudane a nie było w sumie żadnych. Społeczność obe jest nędzna - 3000 userów z czego 2700 to nieużywane konta, boty i multikonta.
Powstało błędne koło, bo ci co nie wychodzą, chcą wyjść jak najszybciej więc nie chce im się czytać forum, tylko zadać pytanie i wyjść, ci co wychodzą i mają wiedzę, nie chcą się nią dzielić, bo jest przecie wszystko na forum i tak oto jest co? gówno.
Wydaje mi się, że dni tego forum jak i każdego podobnego są jednak policzone...
Czy można jeszcze jakoś przywrócić chęć do wspólnych eksperymentów, wzajemnej pomocy i nowych pomysłów? Może można! Zamknięcie forum na miesiąc - dwa (nie likwidacja, zablokowanie możliwości pisania i rejestracji) zniechęcą wszystkie trolle i oczyszczą atmosferę. Ludzie skupią się na doświadczaniu i po takim długim okresie, będą mieć o czym pisać i być może faktycznie jeszcze z tego coś będzie...
I nie piszcie, że jest ok, bo nie jest, jest dno, syf i nic poza tym - a problemem zasadniczo nie są trolle, ale brak użytkowników faktycznych, którzy mogliby coś napisać ale nie potrafią, albo nie chce im się. I tyle, to tak dla rozładowania emocji. Uważam, że polskie obe internetowe (nie mówię, że społeczność fizyczna się rozpadnie, kto wie, może sam się jeszcze zjawię na jakimś zlocie, haha) się kończy jak każde ezo subiektywnie intymne, czy cuś....
|