|
Jestem nowy na tym forum ale się ciesze ze wreszcie dołączyłem do społeczności ludzi którzy nie boja się nie dość ze próbować czegoś co jest w ogólnym rozumieniu nie normalne a i jeszcze na dodatek o tym piszą. Ale do sedna . Jak jeszcze bylem młody tak około 20tki zacząłem się na poważnie interesować parapsychologia a w szczególności energia w szerokim tego słowa znaczeniu . PO pewnym czasie praktyk różnej maści i rozmów z kolegami na podobne tematy , również o eksterrioryzacji miałem kilka prób , samoistnych prób wyjścia ciała astralnego. Ba ale w momencie gdy się orientowałem co się dzieje wszystko wracało do normy.Jak wyglądały te próby ano dość banalnie, niespodziewane wibracje, jakieś obrazy ,lekkość. Po rozpoczęciu pracy zawodowej zaniechałem pracy nad sobą . Próbowałem kilka krotnie wychodzić stosując metodę nurkowania i wynurzania się ale za każdym razem jest to samo gdy się już mam oderwać, gdy już czuje ze tak jakbym "spuchł" przychodzi obawa ze umrę gdy tylko pójdę dalej ,i wszystko się urywa.Tak jakby mi coś nie pozwalało iść dalej.A co ciekawe stan taki mogę osiągnąć na zawołanie ot nawet teraz. Mam prośbę jeśli ktoś z Was, ma podobne przejścia lub cios wie na temat" strachu przed śmiercią " i wie jak sobie z tym radzić proszę o rade . Może być tez na mojego meila . diament.
|