|
No więc. To był taki jakiś dziwny sen ^^ Zaczynała się moja choroba i nie mogłam spać w nocy. Jak już mi się udało to max godzina i pobudka. No i jak raz tak zasnęłam po długiej męczarni to czułam, że się obudziłam. Spojrzałam w dół i widziałam moje nogi i kawałek mojej niebieskiej sukienki. Więc chyba w niej byłam ( A przecież spałam w piżamie ) Spojrzałam w telewizor. Leciała jakaś nocna gra... Potem na ścianę i na ścianie zobaczyłam twarz tej prowadzącej jak coś gadała i klawisz enter hehe. Nie wiem czemu. No i chciałam zawołać mamę. Próbowałam krzyknąć mamo! Ale to na nic. Żaden głos się ze mnie nie wydobywał ( Podobnie jak w tym śnie co babcie potrąciłam xD ) Powiem jeszcze że mogłam obracać tylko oczami po nie mogłam się ruszyć , ale po tamtym śnie to dla mnie nic nowego więc się nie obudziłam. Dopiero gdy próbowałam krzyczeć pomyślałam że chcę się jak najszybciej obudzić! Byłam przerażona! W końcu się obudziłam już tak na prawdę. Najpierw nie mogłam wydobyć głosu ale przy 3,4 próbie udało mi się! Musiałam sprawdzić czy się już wybudziłam ^^. No i tak odruchowo spojrzałam na telewizor. Leciała ta gra którą widziałam tylko że jej kontynuacja. Wychodzi na to że oglądałam przez sen telewizje? Co Wy myślicie o tym śnie ?
(Tym razem poprawny temat xD - Chyba)
Pozdrawiam
|