|
Przeszukałam forum i nie znalazłam takiego tematu czy wzmianki o takiej sytuacji, jeżeli jednak coś przegapiłam prosiłabym moderatorów o dopięcie tematu lub całkowite usunięcie go.
Po dłuższej przerwie powróciłam do świata OOBE, wiedziałam, że strach który przeżyłam nie może mnie potrzymać od powrotu i jedynym sposobem jest uświadomienie sobie, że mogę go przezwyciężyć. Kilka miesięcy temu po wielu nieudanych próbach wyjścia z ciała, byłam bardzo zdeterminowana i zmobilizowana by moje działania i starania zakończyły się sukcesem w końcu stało się poczułam, że ciało astralne unosi się nad ciałem fizycznym czułam ,że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Byłam zrelaksowana wiedziałam, że połowa drogi już za mną jestem prawie poza. Gdy rozdzielanie miało się ku końcowi, powiedziałam sobie w duchu ,że chcę widzieć (bo w tej fazie widziałam tylko ciemność przed sobą). Moje astralne oczy zaczęły widzieć ,ale to co zobaczyłam strasznie mnie przeraziło. Na suficie mojego pokoju widziałam czarną postać , ona jakby leżała czy też stała równolegle do mojego ciała, pamiętam bardzo dobrze ,że jej nogi były zgięte jak u pająka, tułów był wyprostowany i nie wiedzieć czemu postać przyglądała mi się. Ten moment spoglądnięcia był najgorszy, wtedy momentalnie "wyłączyłam" swój wzrok i przebywałam w ciemności, aż do porannej pobudki. Pierwsze co zrobiłam ,gdy wstałam to spojrzałam na sufit - serce biło mi jak szalone nie mogłam się uspokoić. Przez kilka następnych dni bałam się zasnąć , nie wiedziałam co ze sobą zrobić nikt nie wiedział o moich eksperymentach, później postanowiłam opuścić ten świat przynajmniej na jakiś czas.
Teraz wróciłam, bo chce dowiedzieć się kim była ta osoba i czego chciała, a możne to był również inny podróżnik, który zobaczył ,że ktoś wychodzi i po prostu przyglądał się sytuacji z czystej ciekawości.
W moim notatniku opisałam kolejną moją przygodę z chyba inną czarną postacią, a może to była ta sama osoba - nie wiem ,ale chce się tego dowiedzieć ,bo pomału strach przed nimi przeradza się w ciekawość co pobudza mnie do większych starań.
I teraz kilka pytań : - Czy ktokolwiek z was miał takie przypadki ? - Czy ta czarna postać mogła być moim przewodnikiem ? - Czy ona może czegoś odemnie chcieć czy to swoista pomoc ? - Czy powinnam się bać ? (sama sobie na to już odpowiadam ,że nie ,ale chciałabym wiedzieć co o tym myślicie)
Jeśli macie jakieś sugestie proszę piszcie jestem ciekawa waszych opinii.
|