|
Po prostu spróbowałem dziś wyjść z ciała, po jakiś 15 minutach zasnąłem na 2min i obudziłem się. Gdy się obudziłem zacząłem kontynuować wyjście z ciała. Po 10 minutach "medytowania" poczułem dziwne mrowienie w plecach i moje oczy dziwnie się ruszały, czułem, że miałem zamknięte ale jednak czułem, że się ruszają Jak myślicie co to było? Dacie jakieś metody jak najlepiej wyjść z ciała? nie musicie się rozpisywać poprostu napiszcie: O czym myśleć w czasie medytacji, próbuję o niczym ale ciągle na myśl przychodzą mi jakieś inne głupoty i wszystko się plącze. Jak to działa? po prostu w pewnym momencie, że wychodzę z ciała ? a może muszę sobie coś wyobrazić?
|