|
Dziękuje ci Ketrabie za te rade ;> faktycznie jest to ciekawa propozycja. Chcąc nie chcąc ruch wykonać musze, więc cało swe rozbudze. Musze sięgnąc po słuchawki bądź guzik od głośników. Moge mieć jedynie nadzieje że to mnie nie rozbudzi. Zdam relacje, jednak w telewizji mnie nie zobaczycie, bo ta tajemnica nie rozrywa mi gardła jak niektórym :>
Dziwi mnie troszke dla czego hemi synce was męczą. Przeciez ciało zasypia, umysł sie rozbudza. Oczywiste jest ze będziesz zmieczony gdy będziesz o czymś myslał non stop. Np będizesz skupiał sie na tym, żeby nie myśleć. Wtedy pojawiają sie myśli: "- nie myśle! -super! -nie myśle juz wcale... -koniec! - pustka ! heh! - oczyszczam swoj umysł...jak w matrixie hehe! - wyjde i co? gówno - nie :) -dobra, cicho, juz nie mysle o niczym -nicość.... ! -rabarbar, rabarbar, rabarbar. barbara, barbara.. BARBARA!"
Odsłuchałem kiedyś fajnego nagrania o relaksacji, tam dostałem rade, żeby ucinać myśli gdy tylko sie pojawią. TO jest dobra metoda na nie myślenie, w koncu całkowicie przestaniesz wpuszac mysli juz :) medytacja.
|