|
Witam. Dawno mnie tu nie było, moje wyczekiwane książki Moena i Bruca i wielu innych leżą zapomniane w kącie. Dziennik snów pamięta zapiski najwcześniej sprzed miesiąca, a próby wyjścia należą do zapomnianych. LD już się nie pojawia, a ja mam w sobie uczucie pustki! Wiem, że nie przykładałam się odpowiednio i oczekiwałam rezultatów za brak pracy. Zaczęłam oglądać po nocy TV zamiast próbować się wyrwać... LD zdarzały się i to dawało mi motywację, jednak za słabą, aby wytrwać. Noce pełne rozczarowań po przebudzeniu się następnego dnia osłabiały zapał, a początek roku szkolnego zabrał mi chęć do zapisywania snów. Podświadomie czekałam na jakiś znak, cudowną metodę, dlatego odwiedzałam to forum w poszukiwaniu motywacji. Teraz postanowiłam wrócić, ale trudno mi przełamać własne lenistwo. Pragnę być wolna, pragnę się wyrwać, ale brak mi "czegoś". Za szybko zasypiam, mimo medytacji. Nie potrafię zabrać się za ćwiczenia z książki Moena. Niby nie zwracam na to uwagi, ale dziś poczułam jak bardzo tego potrzebuję i proszę Was drodzy użytkownicy pomóżcie mi wrócić! Wiem, że temat jest trochę bezsensowny ale wyraża moją tęsknotę za tym co porzuciłam. Możecie mnie wyśmiać, bo wiem, że to dość dziwne, co piszę, ale dla mnie najważniejsze jest to, że każde napisane słowo pomaga mi się odnaleźć.
|