|
Szczerze mówiąc nie wiem czy to nazwać problemem czy może czymś pozytywnym :? Pamiętam swoje pierwsze wibracje. Bardzo mocne, nieprzyjemne, a ja je zawsze mocno przeżywałem i zara się wybudzałem. Ale ostatnimi czasu moje wibracije isę zmieniły! (Podkreślam że jeszcze ani razu nie wyszłem z ciała przez strach albo mocne przeżycia!) stały się łagodne. Pamiętam jeszcze nei dawno mcne turbulencije a tera? Tera moje wibracje są łągodne, jak bym gdzieś leciał, bardzo przyjemne uczucie ale neistety nie udało mi się wyjść z ciałą bo zbyt mocno to wszystko przeżywam :/ Niemoge sie opanować :/ najpierw strach a tera zachwyt/podniecenie którego nie moge opanować bo to co się umnie zdarza jest niezwykłe....inne Co noc przeżywam takie wibracje i staram się wtopić w to ale to zbyt trudne bo zbyt mocno to przeżywam. Jeszcze 4-5 dni temu moje wibracje przypominały lot rakietą w kosmos (silne turbulencje) a tera jak bym łagodnie unosił się.
Co otym sądzicie i co mi doradzicie? Pewnie zdziwi was fakt że wibracje i paraliż mam od dłuższego czasu i nieudało mi się jeszcze wyjść ale te uczucie jest silniejsze odemnie choć czuje że zaczynam przywykać do tego odczucia ale wolałbym tak długo nie czekać
|