|
Przede wszystkim proszę nie mieszać sennych charakterów z atrapami i NP z oobe - to nie temat o oobe! To nie ma też nic wspólnego z serwitorem, który z natury jest bezmyślnym tworem fantazji - zaprogramowaną atrapą.
Pod pojęciem sennego charakteru/osoby, może by i tu pasowało senny przyjaciel mam na myśli jakby odpowiedni obenautycznego niefizycznego przyjaciela, czyli dosyć często pojawiającej się w naszych snach osoby, której nie znamy z reala, którą kiedyś sobie wymyśliliśmy i tak do niej przyzwyczailiśmy, że zaczęła żyć własnym życiem, czasami sami ją tworzymy świadomie, czasami podświadomość tworzy nam obiekt, który ma choć trochę zaspokoić nasze marzenia (nie mam na myśli tylko erotyzmu). Takich sennych przyjaciół może być nawet paru - na zagraniacznych forach można sporo o tym aspekcie LD wyczytać.
A jak to wygląda u was?? Macie stałych bywalców snów? Jaka wiąże się z nimi historia, czy przejawiają inteligencję, czy są samodzielne (np. własne zdanie)?
|